Wybory 2010. Cugier-Kotka wróciła. Z Tymochowiczem

Wraca Anna Cugier-Kotka. Aktorka, która zmieniała poglądy co kampanię wyborczą, tym razem - w towarzystwie b. współpracownika Andrzeja Leppera - postanowiła się "odpisowić". Jej wyznań nie chce jednak "Wprost". - Mogą mnie wywalić, ale nie będę glejtował brudnych ataków wyborczych - denerwuje się nowy szef działu społeczeństwo tygodnika Sylwester Latkowski.

- Oni przyszli z reklamówką internetową, w której była zapowiedź, że więcej będzie w poniedziałkowym Wprost!!!!! - to nocny wpis Latkowskiego na Twitterze. Okazało się, że Cugier-Kotkę, która rok temu zniknęła z mediów po kompromitującej bójce po pijanemu w sądzie, wspomaga obecnie Piotr Tymochowicz, w przeszłości doradca medialny Andrzeja Leppera.

Całość jest przeciw PiS

Teraz, według Latkowskiego, Cugier-Kotka postanowiła się "odpisowić". Latkowski relacjonuje, że i PiS i PO są jej winne kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ale "całość jest przeciw PiS" ocenił Latkowski, który nie zgodził się na publikację wyznań aktorki.

Niezwykłe wyznanie Cugier-Kotki

Obrony Cugier-Kotki podjął się twórca wizerunku Andrzeja Leppera. Piotr Tymochowicz. Na swojej stronie zapowiedział publikację wywiadu z aktorką. Tymochowicz twierdzi też, że wywiad przeprowadził dziennikarz "Wprost", który miał nalegać chociaż na krótką rozmowę. Na stronie skandalizującego "specjalisty od wizerunku" jest też oświadczenie aktorki: - Ja chcę i powiem wszystko teraz, poinformuję opinię publiczną o kulisach i charakterze mojej współpracy z PiS podczas kampanii w 2009 roku - napisała Anna Cugier-Kotka (na stronie Tymochowicza nazywana Anną Kotką). Tymochowicz zapowiada wywiad ze swoją podopieczną jako "niezwykłe, bo bez jakiejkolwiek hipokryzji - wyznanie".

Po 9.00 sprawa Cugier-Kotki (zapowiedź wywiadu, oświadczenie aktorki itp.) zniknęła ze strony Tymochowicza. Pod linkiem http://tymochowicz.net/2010/05/17/zapowiadam-wywiad-z-anna-kotka/ jest tylko słowo "pustka".

Nowe poglądy na nową kampanię?

Cugier-Kotka w 2007 roku wystąpiła w reklamówce wyborczej PO. Grała pielęgniarkę liczącą na zmiany w służbie zdrowia. Dwa lata później z hukiem wystąpiła w klipie PiS i opowiadała o swoim rozczarowaniu rządem Platformy. Jej zmianę barw nagłośniła jeszcze informacja o rzekomym pobiciu jej pod domem (do tej pory nie wiadomo co się stało. Aktorka kręciła. Najpierw opowiedziała o tym w mediach, a dopiero kilka dni później wykonała obdukcję i zgłosiła sprawę policji). Jarosław Kaczyński nie miał wówczas wątpliwości, że aktorka została pobita z powodów politycznych. Prezes PiS chciał nawet zamówić dla niej ochronę. W obronę Cugier-Kotki mocno włączył się też Jacek Kurski.

Aktorka zniknęła z mediów po lipcowym incydencie w stołecznym sądzie (odpowie za znieważenie i naruszenie nietykalności policjanta. Grozi za to do trzech lat więzienia). Wcześniej ogłosiła, że " została zaszczuta i wyjeżdża z kraju".

DOSTĘP PREMIUM