Wybory 2010. Pawlak: Wybory to nie egzamin, cały mój program to gospodarka

- To nie jest egzamin, to są wybory - mówił w Radiu TOK FM Waldemar Pawlak. - Cała moja działalność jest związana z gospodarką, ja nie muszę nadrabiać czy egzaminować się ankietowo. Chodziło o stronę internetową Pawlaka, na której brak programu gospodarczego, a jedynie zakładka odsyłająca na stronę resortu gospodarki.

Wczoraj sprawdziliśmy jakie informacje o programach gospodarczych publikują na swoich stronach internetowych najpoważniejsi kandydaci na prezydenta. Na stronie Waldemara Pawlaka jest tylko link do strony resortu gospodarki. - Nie ma pan programu gospodarczego? - pytała Janina Paradowska w Poranku Radia TOK FM. - Cała moja działalność jest związana z gospodarką, ja nie muszę nadrabiać czy egzaminować się ankietowo - mówił Pawlak. - Na przykład dzisiaj na posiedzeniu rządu będziemy wprowadzali jedną z ustaw dość ważnych, w kontekście tego co się dzieje, tzn. ustawę o zapasach strategicznych - podkreślał poranny gość TOK FM. - W tej chwili jeśli chodzi o powódź, widać gorączkowe pokazywanie się w różnych miejscach, gdzie woda wezbrała, a ważne, żeby przyjąć rozwiązania systemowe - przekonywał Pawlak.

Czy to oznacza, że premier niepotrzebnie pojechał na południe? - Ja mówię o tym, że powinniśmy przyjąć rozwiązania systemowe, które zmniejszą znacznie ryzyko tego typu wydarzeń - odpowiadał minister gospodarki.

- Jakie jest główne przesłania pana kandydatury? - pytała swojego gościa Janina Paradowska. - Prezydentura dialogu i porozumienia, prezydentura otwarta na różne środowiska, nie tylko polityczne, ale i społeczne, gospodarcze - mówił Waldemar Pawlak. - To jest zmiana formuły prezydentury, aby prezydent nie był stronnikiem jednej partii i swojego środowiska politycznego, ale budował porozumienie.

"RBN powinna być otwarta na różne środowiska"

W momencie, kiedy wykonujący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski zaproponował powołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Waldemar Pawlak był bardzo sceptyczny wobec tej inicjatywy, a jednak wszedł do tego gremium. Dlaczego? - Marszałek przyjął, choć nie w takim kształcie jak była moja propozycja, szerszą formułę Rady Bezpieczeństwa Narodowego, odchodząca od takiego zamkniętego tylko reprezentowania swojego środowiska politycznego - tłumaczył w TOK FM wicepremier.

- Zgłaszałem propozycję mówiąc o prezydenturze otwartej, aby ta reprezentacja polityczna była bardziej na poziomie kancelarii, a Rada Bezpieczeństwa Narodowego mogła być otwarta na reprezentację różnych środowisk społecznych, nauki, kultury, pracowników - mówił Waldemar Pawlak i dodał: - Marszałek Komorowski rozumie prezydenturę tylko w politycznym wymiarze, w tym kierunku idzie jego pomysł. Ważne jest, żeby traktować sprawy bezpieczeństwa nie tylko w wymiarze politycznym, ale urząd prezydenta powinien integrować różne środowiska, nie tylko skupiać się na polityce.

DOSTĘP PREMIUM