Wybory 2010. Bartoszewski: Jeden z kandydatów na prezydenta jest niebezpieczny dla Polski

- Jeden z kandydatów na prezydenta jest niebezpieczny dla Polski - mówi reporterowi TOK FM profesor Władysław Bartoszewski. Były minister spraw zagranicznych, który podczas prezentacji honorowego komitetu poparcia marszałka Komorowskiego, mówił, że prezydentem nie może być człowiek, który "ma doświadczenie w hodowli zwierząt futerkowych, a nie ma doświadczeń ojcowskich" teraz idzie o wiele dalej. Chociaż nie mówi tego wprost wiadomo, że ma na myśli Jarosława Kaczyńskiego.

- Jeden z kandydatów na prezydenta, co wykazała praktyka, jest niebezpieczny dla Polski. Znaczenie i ranga Polski jest w tej chwili taka jaka jest, dlatego, że on nie ma wpływu na politykę. Jeżeli będzie go miał, będziemy na dobrej drodze do Grecji - mówi prof. Bartoszewski. Nie uważa, by słowa o zwierzętach futerkowych mogły kogoś obrazić. - A to jest coś złego? Ja na przykład lubię psy. Jak ktoś nazwie mnie "psiarzem" to nie obrażę się. Jednak jest różnica doświadczenia między bardzo miłą i pozytywną cechą, czyli hodowlą zwierząt, a hodowlą ludzi - dodaje.

Profesor dodaje, że każda z osób tragicznie zmarłych w katastrofie pod Smoleńskiem zasługuje na równy kult i nie powinno wykorzystywać się tej tragedii w kampanii wyborczej. - Ja zbyt cenię majestat śmierci. Granie nieboszczykami, granie trupami jest haniebne, obrzydliwe. Wara tym, którzy grają śmiercią. To jest zboczenie równe nekrofilii - dodał zdenerwowany.

Na pytanie, jakie przykłady "gry śmiercią" mógłby podać, Bartoszewski odpowiedział, by "sięgnąć do archiwum i obejrzeć programy TVP1, które ogląda cała Polska".

" Wszyscy przyjaciele królika popierają Komorowskiego"

Profesor Władysław Bartoszewski wygłosił dzisiaj na Uniwersytecie Gdańskim wykładem zatytułowany "Polska wobec wyzwań XXI wieku".

DOSTĘP PREMIUM