"Niezręczność i błąd". Schetyna o harcerzach w kampanii Komorowskiego

- Ktoś po prostu zbyt ofensywnie potraktował kampanię, chciał za dobrze i troszkę się pośpieszył - to komentarz Schetyny do ujawnionego przez "Rz" listu, w sprawie wsparcia przez harcerzy kampanii Komorowskiego. Szef klubu PO zapewniał, że sztab Komorowskiego jest przygotowany na najostrzejsze zagrania PiS. - Mamy ochraniacze na wszystkie części ciała.

Harcerze będą wspierać kampanię Komorowskiego? "Rzeczpospolita" opublikowała dziś list jaki trafił do lokalnych struktur PO. "Prosimy także o dotarcie do stowarzyszeń działających w Państwa terenie, fundacji i innych organizacji społecznych, np. do harcerstwa, z prośbą o poparcie" - to fragment opublikowanego dziś przez gazetę. Grzegorz Schetyna skrytykował w Poranku Radia TOK FM ten pomysł. - Sprawdziłem to - to list do pełnomocników wyborczych Bronisława Komorowskiego. To jest niezręczności i błąd. Ale to nie tworzy nowego prawa czy nowego obyczaju . Wyeliminujemy to zagrożenie i tego nie będzie - obiecał szef klubu PO. Jak stwierdził Schetyna "ktoś po prostu zbyt ofensywnie potraktował kampanię, chciał za dobrze i troszkę się pośpieszył".

Sondaże niezmiennie dają pierwsze miejsce Sondaże niezmiennie dają pierwsze miejsce w wyborach Bronisławowi Komorowskiemu. Ale - szczególnie zwolennicy PiS - przypominają, że pięć lat temu sondaże także pokazywały zwycięstwo kandydata PO. A prezydentem został Lech Kaczyński. - Od początku się niepokoję, od pierwszego sondażu i pamiętam ten 2005 rok. O niczym innym nie myślę, jak właśnie o tym. I mogę obiecać, że nie będzie powtórki 2005 roku - mówił Grzegorz Schetyna. Szef klubu PO obiecał, że sztab zrobi wszystko aby ich kandydat wygrał - najlepiej w pierwszej turze głosowania. I to bez względu na chwyty zastosowane przez Prawo i Sprawiedliwość. - Straciliśmy impet przed pierwsza turą, nie mieliśmy pomysłu na drugą turę. A potem przyszła "pusta lodówka" i dziadek z Wehrmachtu - to wszystko wywróciło. Nie mieliśmy odpowiedzi na takie uderzenie poniżej pasa. Teraz mamy ochraniacze na wszystkie części ciała. Błędu nie będzie i powtórki 2005 tez nie będzie - zadeklarował Schetyna.

Schetyna na marszałka?

Jeśli spełni się wymarzony przez PO scenariusz, Bronisław Komorowski zostanie prezydentem, trzeba będzie wybrać nowego marszałka Sejmu. Na dziennikarskiej giełdzie w czołówce kandydatów jest Grzegorz Schetyna. - To nie jest temat, którym się teraz zajmujemy. Kwestia marszałka Sejmu otworzy się, kiedy Bronisław Komorowski zostanie prezydentem - tak były wicepremier odpowiadał na pytanie, czy zostanie nowym marszałkiem. Jak podkreślał najważniejszym celem do zrealizowania dla PO jest wyborczy sukces Komorowskiego. - Potem będziemy prowadzić następne projekty - powiedział. Przyznał jednak, że rozmawiał z premierem o kwestii obsadzenia stanowiska marszałka Sejmu. - Rozmawiamy otwarcie i szczerze. Nie ma żadnej decyzji - nie ma konkluzji naszych rozmów, bo dla nas najważniejsza jest prezydentura Bronisława Komorowskiego - podkreślał szef Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.

Wśród kandydatów do objęcia stanowiska marszałka oprócz Schetyny wymieniany jest również minister kultury Bogdan Zdrojewski.

Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM