Stasiuk dla "Przekroju": Wyłączyć telewizor, czyli JaroBronisława

PRZEGLĄD PRASY. Andrzej Stasiuk w wywiadzie dla "Przekroju" radzi: - Wyłączyć telewizor, czyli JaroBronisława i posłuchać dzwonka na szyi barana. Nie barykadować drzwi, bo nie ma wojny domowej. A 20 czerwca nie myśleć, że ważą się losy kosmosu.

Stasiuk podkreśla w wywiadzie, że spór, który obecnie się toczy w polityce przy okazji wyborów jest sporem fikcyjnym i medialnym. "Tak jak ta cała symboliczna rozgrywka między dwoma facetami, umówmy się, jest naprawdę grą medialną, teatralną, widowiskiem. Z dużym, niestety, potencjałem zarażania współuczestnictwem".

Zapytany przez Piotra Najsztuba o kampanię wyborczą, Stasiuk odpowiedział: "Oczywiście próbuje nam wmówić, że to jest coś strasznie ważnego i jeżeli wygra "ten", to się stoczymy w jakiś niebyt, a jeśli "tamten", to wzlecimy w niebiosa. Ale to fikcja i ułuda".

We fragmencie rozmowy o tragedii smoleńskiej, Piotr Najsztub dopytywał swojego gościa: "Poczułeś oddech średniowiecza? Ci dostojnicy kościelni, te dzwony, ta cisza... - Dostojnicy są kapitalni, bo oni są pomieszaniem średniowiecza z postmodernizmem, mentalnie są w średniowieczu, a używają postmodernistycznych narzędzi medialnych" - odpowiadał Stasiuk. "Fajnie jest posłuchać, kiedy mówią do narodu przez radio w imieniu Pana Boga, który według nich jest i Polakiem, i katolikiem pewnie".

Pytany o to, czy nie martwi go brak świeckiego państwa w żałobie, pisarz odpowiedział: "Kościół jest tak naprawdę dosyć świecki, mało religijny, obrzędowy i polityczny. On zmusza do pewnych zachowań, natomiast religii, czegoś naprawdę mistycznego, w polskim kościele nie ma. To są urzędnicy, bardzo ładnie osadzeni na swoich urzędach, przyzwoicie prezentujący w swoich ubraniach, brzuchaci, ale nie ma w nich i obok nich powiewu świętości".

DOSTĘP PREMIUM