Gen. Czempiński: Klich powinien milczeć

- Znam Edmunda Klicha i bardzo go cenię. To rozsądny i wyjątkowo doświadczony w zakresie badania wypadków człowiek. Ale to co się z nim ostatnio dzieje jest dla mnie niewytłumaczalne. On powinien milczeć - mówi w Radiu ZET gen. Gromosław Czemipiński o kolejnych wypowiedziach przedstawiciela Polski w komisji badającej katastrofę w Smoleńsku Edmunda Klicha.

Wczoraj w radiowej "Trójce" Klich przyznał, że zna cały zapis czarnych skrzynek i rozmów załogi z kontrolerami ze Smoleńska i ma dostęp do wszystkich materiałów zebranych przez rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK).

Czytaj więcej: Dlaczego lecieli tak nisko >>>

Klich ujawniał też, że "załoga prezydenckiego tupolewa świadomie zeszła na wysokość 20 m. Wcześniej Rosjanie podali jej dobre dane o ciśnieniu, ale zamiast lecieć na wysokościomierzu barycznym, załoga korzystała z radiowysokościomierza".

Zachowanie Klicha dziwi prezesa aeroklubu warszawskiego. Gen. Czempiński przypomniał, że sam Klich wielokrotnie mówił, że jeśli miałby wpływ na to co ujawniać, a czego nie ujawniać, sugerowałby rządowi żeby nie zdradzać żadnych szczegółów aż do zakończenia śledztwa, śledztwa którego gospodarzami jest strona polska i przede wszystkim rosyjska.

Czempiński: Edmund Klich powinien milczeć

- To wszystko było ponad jego siły. Spowodowało w nim jakiś wstrząs. A być może to ogromna ilość spekulacji w mediach na temat katastrofy w Smoleńsku, wypowiedzi na temat tajemniczych okoliczności, w których to się wszystko wydarzyło sprawiły, że postanowił sam z własnej inicjatywy dozować informacje - mówił w Radiu ZET Gen. Czempiński.

Jego zdaniem, Edmund Klich powinien działać przede wszystkim w porozumieniu z ministrem Jerzym Millerem, szefem polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy tupolewa.

Zobacz więcej Narodziny celebryty >>>

Tymczasem minister Miller pytany o ewentualne wyciągnięcie konsekwencji wobec Klicha, już wczoraj przypomniał, że jest on członkiem rosyjskiego MAK-u, a nie polskiej komisji zajmującej się wyjaśnieniem przyczyn katastrofy.

DOSTĘP PREMIUM