Kampania w sieci odc. 9. Jest i gospodarka!

W tym tygodniu na stronach internetowych kandydatów coś drgnęło. W dobrą stronę. Pojawiły się informacje gospodarcze i jakoś mgliście rysują nam się konkrety.

Prześwietlamy strony internetowe kandydatów - przeczytaj poprzednie odcinki .

Komorowski: Zapis przemówienia

Na internetowej stronie kandydata Bronisława Komorowskiego pojawił się opis wystąpienia na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Wkładka ekonomiczna jest zatem całkiem spora. Jeśli możemy sobie pozwolić na komentarz, to wydaje nam się, że to jedna z jego pierwszych (ale nie pierwsza) wypowiedzi o sprawach gospodarczych (wcześniej w DGP o przyjęciu euro).

Kilka cytatów: "Chcemy, żeby Polska stała się najlepszym miejscem do inwestowania w Europie, staramy się, aby nasz kraj był przyjazny biznesowi". "Modernizacja, rozwój i prywatyzacja to najważniejsze zadania dla rządzących w najbliższych latach".

Ze strony, za przemówieniem, dowiadujemy się, że marszałek za ważne dla Polski sprawy uznaje m.in. wydłużenie aktywności zawodowej, reformę finansów publicznych i systemu ubezpieczeń społecznych.

Kaczyński: Zapis debaty

U Jarosława Kaczyńskiego też jest zapis wcześniej wypowiedzianych słów. Chodzi o spotkanie, debatę kandydata z prof. Jadwigą Staniszkis.

W notce o tym, co nas interesuje, jest niewiele, choć sam tytuł ("Polska powinna być w G-20") sugerował nam, że będzie tam więcej, niż jest. Ostatnie zdanie notki: "Kandydat na Prezydenta powiedział też, że Polska powinna znaleźć się w grupie G-20".

Odpaliliśmy sobie filmiki z rozmowy - bo i te znalazły się na stronie. Jest m.in. wspomniana wypowiedź o G-20. Polska, jak mówi Jarosław Kaczyński, powinna zaleźć się w tej grupie, bo spełniamy wymóg jednej z największych gospodarek świata. Rząd Tuska sprawę zaniedbał.

W filmiku numer pięć lub sześć (bo to te same) też jest kilka zdań o gospodarce. O tym, jak ważną sprawą są nakłady na naukę i badania, ale i o tym, że potrzebujemy pełnych cykli gospodarczy. Prezesowi PiS chodzi o całe projekty, by w Polsce działać "od pomysłu do przemysłu".

Napieralski: Zapis spotkania

Kandydat Grzegorz Napieralski, na swojej stronie chwalić może się spotkaniem z przedsiębiorcami skupionymi w BCC. Mamy na ten temat notkę (jak czytamy na końcu - źródłem jest PAP, chyba sztabowcy nie notowali).

Do rzeczy. Kandydat popiera ustawę o samorządzie gospodarczym (to projekt stworzony przez BCC i KIG, krytykowany przez PKPP Lewiatan - to taka wojna u przedsiębiorców, zupełnie jak w polityce). Popiera też uproszczenie procedur zakładania firm. "Jeżeli ktoś i tak ma dostać pozwolenie na budowę, spełnia kryteria a, b, c, to niech dostanie to w ciągu pięciu, dziesięciu dni, niech ta pieczątka powstanie, po jakichś oczywiście procedurach bezpieczeństwa. Jestem zdeterminowany, żeby się z tym zderzyć".

Napieralski popiera szybkie wejście do strefy euro. A to wcale wśród kandydatów na prezydenta nie jest takie oczywiste.

Pawlak: Zapis wizji

Pan premier Waldemar Pawlak na swojej stronie w słynnej (niegdyś pustej) zakładce "program" zamieścił "Punkty dla Polski - wizja prezydentury Waldemara Pawlaka".

Cytujemy wiernie, metodą znaną ze strony W. Pawlaka - "kopiuj-wklej": "Trzeci punkt to innowacyjna gospodarka, dostęp do Internetu, tablet (przenośny płaski komputer z dotykową klawiaturą) dla każdego, takie rozwiązania, które decydują o szansach cywilizacji w XXI wieku, żebyśmy wykorzystali talenty i pasje Polaków. Polacy zresztą wygrywają przedsięwzięcia, gdzie potrzebna jest fantazja, wyobraźnia i nieszablonowe działanie. Punkt czwarty to jest ład społeczno-gospodarczy i dobre, porządne prawo, które daje dobry klimat do funkcjonowania przedsiębiorców".

Olechowski: Zapis relacji

I na koniec jeszcze strona Andrzeja Olechowskiego . Mamy do przeczytania relację ze spotkania. To już właściwie taki standard stron. Tytuł? "Czy grozi nam grecki kryzys".

"Sytuacja Grecji jest dla nas ważnym sygnałem ostrzegawczym. W obliczu tak złej kondycji finansów publicznych nie można stosować polityki małych kroczków".

I co jeszcze? Biuro prasowe kandydata napisało, że Olechowski twierdzi, iż nie można "unikać alarmowania opinii publicznej i niepopularnych decyzji, które mogą zaszkodzić sondażowemu poparciu".

Na tym dzisiaj kończymy. Zapachniało, zasmakowało, czekamy na dokładkę.

DOSTĘP PREMIUM