Kaczyński: PiS nie będzie się sprzeciwiać wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej

Chciałem powiedzieć, jako szef największej partii opozycyjnej, że do decyzji pana premiera należy, czy nie wprowadzić stanu wyjątkowego ze względu na klęskę żywiołowa w kilku województwach - mówił Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej w miejscowości Kąclowa.

- Interesy polityków, interesy ludzi, którzy uczestniczą w życiu publicznym przemawiałyby przeciwko temu, ale jest kwestia interesów ludzi - mówił prezes PiS - Grozi nam trzecia fala. Taki stan bardzo zwiększa sprawność działania, bo pozwala całą władzę dotyczącą walki z powodzią umieścić w jednym ręku, (...) pozwala dokonywać też zmian, tam gdzie ktoś działa w sposób niewłaściwy, są możliwości odnoszące się do zakładów pracy, do przesuwania ludzi i potem odszkodowań za to, że zostali odsunięci, są możliwości odnoszące się do szczepień przymusowych, w szczególnych przypadkach także do ewakuacji - dodał.

Prezes PiS zaznaczył, że wprowadzenie stanu wyjątkowego umożliwi sprawniejsze działanie służb. - To nie jest moja decyzja - podkreślił Kaczyński - Jeśliby została podjęta, to z całą pewnością ze strony mojej partii nie będzie tutaj sprzeciwu, nie będzie wołania, że chodzi o jakieś inne cele - mówił.

Prezes PiS wspomniał tez o forsowanym przez Prawo i Sprawiedliwość pomyśle nowelizacji budżetu i uwzględnienia ogromnych nakładów finansowych na pomoc terenom dotkniętym powodzią.

"Opozycja reprezentuje społeczeństwo"

Kaczyński odniósł się też do słów premiera Donalda Tuska, który skrytykował wcześniejsze wypowiedzi prezesa PiS na temat walki z powodzią i powiedział, że "opozycja wtyka nos w nie swoje sprawy". - Opozycja w kraju demokratycznym niejako reprezentuje społeczeństwo - stwierdził Kaczyński - Społeczeństwo, a przynajmniej jego część jest zagrożona (...) Zupełnie tego określenia nie rozumiem, wydaje mi się, że emocje zwyciężyły w tej sprawie - powiedział.

Prezes PiS wspomniał też, że jest "umówiony" na debatę z dwoma kontrkandydatami do fotela prezydenckiego (Waldemarem Pawlakiem i Grzegorzem Napieralskim) - O ile mi wiadomo, nie ma jeszcze takiej umowy z panem Komorowskim, ale mam nadzieję, że będzie - powiedział.

DOSTĘP PREMIUM