Wybory 2010. Graś proponuje: niech Kaczyński przyprowadzi na konferencję prasową człowieka, któremu dał na odbudowę domu 100 tys. zł

Powódź głównym orężem w kampanii. Prezes PiS wytyka rządowi błędy. Premier mówi, że Kaczyński robi kampanię na tragediach. Rzecznik rządu zaproponował żeby prezes PiS pokazał człowieka, któremu - kiedy był premierem - dał 100 tys. zł na odbudowę domu. Graś jest przekonany, że ostra kampania nie zaszkodzi Komorowskiemu, który "pokaże 20 VI, kto tu rządzi".

Prezes Prawa i Sprawiedliwości odwiedzając mieszkańców terenów dotkniętych przez powódź wytyka rządowi błędy. I podkreśla, że gdyby to on był premierem budżet dawno byłby znowelizowany, a to oznaczałoby więcej pieniędzy dla powodzian.

- Widać, że Jarosław Kaczyński bardzo ostro ruszył z tematem powodziowym w kampanię - mówił w Poranku Radia TOK FM rzecznik rządu Paweł Graś. I dodał. - Kiedy słyszymy od polityka, gdybym był premierem, to dałbym wam dużo więcej pieniędzy - to trzeba zapytać, panie premierze Kaczyński to ileż więcej pieniędzy dał pan powodzianom. Graś przyznał, że sprawdził jak wyglądała pomoc dla powodzian w czasie rządów PiS.

Ale szczegółów nie chciał ujawnić. - Nie jestem rzecznikiem Jarosława Kaczyńskiego dzięki Bogu i zostawiam odpowiedź na to pytanie jemu i dziennikarzom. Proszę więc jego zapytać. I poprosić żeby na konferencję prasową przyprowadził człowieka, któremu kiedy był premierem dał np. 100 tys. na odnowienie domu, albo przynajmniej 20 tys. - zaproponował rzecznik rządu Donalda Tuska.

"Marszałek to twardy gość"

Paweł Graś nie traci wiary w sukces wyborczy kandydata Platformy Obywatelskiej. - Pan marszałek to jest twardy i mocny gość i na pewno sobie poradzi. A zawsze może liczyć na wsparcie pana premier - mówił w Poranku Radia TOK FM. Jak dodał, nie wie skąd biorą się obawy, ze Komorowski nie poradzi sobie w kampanii. - Jak ktoś ma taki życiorys, jak ktoś tyle w życiu przeszedł, jak ktoś stawiał się komunie, kiedy było to naprawdę bolesne i groziło poważnymi konsekwencjami - to taki człowiek jest wystarczająco zahartowany i utwardzony, żeby sobie poradzić z takimi drobiazgami jak walka z Jarosławem Kaczyński - stwierdził Graś.

Zdaniem rzecznika w osiągnięciu wyborczego sukcesu nie przeszkodzą marszałkowi Komorowskiemu nawet liczne wpadki. - Wszystkim zdarzają się wpadki. Sam zaliczyłem ostatnio wpadkę "omonowską", więc rozumiem pana marszałka. Jest normalnym prawdziwym człowiekiem, a prawdziwemu człowiekowi zdarzają się czasem błędy. Wszyscy jesteśmy ludźmi, ale jestem przekonany, że marszałek pokaże 20 czerwca, kto tu rządzi - mówił Graś podkreślając, że wpadki Komorowskiego są znacznie bardziej nagłaśniane i analizowane niż potknięcia jego najgroźniejszego kontrkandydata.

Gość Poranka Radia TOK FM przyznał, że trzyma kciuki aby Bronisław Komorowski wygrał w pierwszej turze. - Budżet też by odetchnął, bo nie musielibyśmy organizować drugiej tury. I wszyscy byśmy odetchnęliśmy, bo mimo tego, że kampania jest krótka, to wszyscy mamy jej dość - przyznał rzecznik rządu Donalda Tuska.

Nie przegap: wybory gazeta.pl - serwis specjalny

Kaczyński u ofiar osuwisk [ZDJĘCIA] Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:

DOSTĘP PREMIUM