Wybory 2010. W środę debata kandydatów na UW. Przybędzie ośmiu z dziesięciu kandydatów

Ośmiu kandydatów na prezydenta potwierdziło, że wezmą udział w środę w wyborczej debacie na Uniwersytecie Warszawskim. Bronisław Komorowski zgodził się na nią dziś. Jarosław Kaczyński wciąż się waha. Nie wiadomo też, czy na debatę będzie mógł przybyć Grzegorz Napieralski - ma zaplanowany wyjazd na Warmię i Mazury.

To będzie pierwsza tak duża wyborcza debata w tej kampanii prezydenckiej. Choć przygotowywano ją już od kilkunastu dni to najważniejsi kandydaci na zaproszenia odpowiadają na ostatnią chwilę. Bronisław Komorowski dziś oficjalnie zapowiedział, że na debatę przyjdzie.

Nie wiadomo, jaką decyzję podejmie Jarosław Kaczyński. Z jego sztabu dochodzą sprzeczne informacje. - Będziemy się nad tym zastanawiać. Nie ma jeszcze decyzji - mówi Elżbieta Jakubiak z PiS. Ale Paweł Poncyljusz, rzecznik prasowy sztabu Kaczyńskiego w rozmowie z TVN24 stwierdzi jednak, że kandydata PiS na debacie nie będzie, bo ma "inne plany". Według niego prezes PiS ma jutro zaplanowaną już dawna wizytę w Lublinie. A do Warszawy wróci około godziny 2 -22.

Sztab wyborczy Grzegorza Napieralskiego nie potwierdza jego udziału w debacie. - W tym czasie kandydat SLD przebywa w województwie warmińsko-mazurskim. Wizyta tam została zaplanowana przeszło dwa tygodnie temu - tłumaczy rzecznik Napieralskiego Tomasz Kalita.

Debata w trzech częściach i otwarta dla wszystkich

Debata w starym budynku biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego rozpocznie się o godzinie 20.00 i będzie się odbywać w trzech częściach. W pierwszej wszyscy kandydaci odpowiedzą na te same pięć pytań, w drugiej każdy otrzyma trzy indywidualne pytania od zgromadzonych na sali i internautów. W ostatniej części kandydaci sami w ciągu półtorej minuty będą przedstawić swoje mocne strony.

Organizatorzy - stowarzyszenie "Młoda RP" - zapewniają, że debata ma charakter otwarty. A to znaczy, że będzie mógł przyjść na nią każdy. Sala jednak pomieści 500 osób, reszta śledzić będzie mogła debatę w internecie (m.in. na żywo w portalu Gazeta.pl) lub telewizji.

Kaczyński u ofiar osuwisk [ZDJĘCIA] Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:

DOSTĘP PREMIUM