Wybory 2010. Wiec Palikota: Nie będzie bijatyki, tylko prawdziwa debata

Janusz Palikot organizuje dzisiaj w Lublinie wiec w tym samym miejscu i czasie, gdy będzie tam spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z wyborcami. Poseł PO zapewniał w Radiu RMF FM, że nie chce "zwarcia, bijatyki", tylko "prawdziwej debaty".

Transmisja debaty wyborczej od godz. 20 na portalu Gazeta.pl

Wiec Palikota pod hasłem "Stop IV RP" rozpoczyna się o godz. 16 na Placu Litewskim w Lublinie. W tym samym czasie i miejscu ma odbyć się spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z wyborcami.

- Jarosław Kaczyński tchórzy, ucieka przed debatą Bronisława Komorowskiego, chowa się w Telewizji Publicznej - tak Palikot tłumaczył powody zwołania wiecu. Zdaniem polityka debata w TVP - za którą opowiada się PiS - którą mogłaby prowadzić Anita Gargas czy Jan Pospieszalski to "cynizm, obłuda, nihilizm".

- Mam nadzieję, że to będzie kulturalna debata, nie mam zamiaru robić żadnej bijatyki. Apeluję do uczestników dzisiejszego spotkania w Lublinie, abyśmy zachowali kulturę, wymienili poglądy i przedstawili dwie wizje prezydentury: Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego - tłumaczył polityk.

Janusz Palikot zapewniał, że to jego samodzielna inicjatywa jako szefa lubelskiej Platformy. Przyznał, że nawet jeśli zadzwoniłby do niego Bronisław Komorowski i poprosił o odwołanie wiecu, on na to się nie zgodzi.

- Nie ma żadnego powodu, dla którego miałbym uznać, że dzisiaj nie mamy stanąć twarzą w twarz z Jarosławem Kaczyńskim i przypomnieć jego obietnice, oszustwa, pokazać jego obłudę. Pokazać, jaką jest podróbką Bronisława Komorowskiego - mówił w RMF FM Palikot.

PiS apeluje o powstrzymanie Palikota

Joanna Kluzik-Rostkowska i Elżbieta Jakubiak zaapelowały do Bronisława Komorowskiego, by "powstrzymał swojego przyjaciela" przed agresywną kampanią.

- To jest powrót IV RP. Ja mam zrezygnować, bo król Kaczyński przemawia? To zwykły poseł Palikot nie ma prawa się wypowiedzieć, bo król Kaczyński przyjechał? - mówił dziennikarzom w Sejmie Palikot.

DOSTĘP PREMIUM