Anna Komorowska: Nie przeszkadza mi, że mąż polował

PRZEGLĄD PRASY. - Radziłabym najpierw pójść, przeżyć przygodę myśliwską, zobaczyć ten obyczaj. Strzał, zresztą rzadki, to tylko cząstka myślistwa - mówi w wywiadzie dla ?Gazety Wyborczej? Anna Komorowska.

Nie przegap: wybory gazeta.pl - serwis specjalny

Żona kandydata Platformy Obywatelskiej zaznaczyła odnosząc się do polowań męża, że "w rzeźni zwierzę nie ma szansy ucieczki, w lesie ma". Powiedziała, że jej polowania nie przeszkadzają, ale wielu wyborcom Bronisława Komorowskiego tak i dlatego też Komorowski zrezygnował z tego zajęcia.

Ochrona życia poczętego to kwestia sumienia, nie konstytucji

- Ja jestem za życiem, ale uważam, że w państwie żyją nie tylko katolicy - mówiła Anna Komorowska pytana o apel przeciwko wprowadzeniu bezwarunkowej ochrony życia poczętego do konstytucji. - Nie uważam, że taki zapis powinien znajdować się w konstytucji. To jest kwestia sumienia. I nie można w to ingerować - dodała.

Dyskryminacja? "To zależy też od osobowości"

Na pytanie "Gazety Wyborczej", czy uważa, że kobiety są w Polsce dyskryminowane, Komorowska odpowiedziała: - Dyskryminacja jest problemem, ale nie spotykam się z nią w moim otoczeniu. Moje córki pracują w organizacjach pozarządowych i też nie narzekają na dyskryminację. Myślę, że to zależy też od osobowości.

Żona kandydata na prezydenta podkreśliła jednak, że w sprawach kobiet jest jeszcze dużo do zrobienia.

Cały wywiad z Anną Komorowską w "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM