"Możliwe, że pomoc dla powodzian będzie większa niż 100 mln euro" - min. Dowgielewicz w TOK FM

- Wynik wczorajszego spotkania premiera Tuska w Brukseli jest dobry jeśli chodzi o pomoc Komisji Europejskiej dla powodzian - mówił w Poranku Radia TOK FM Mikołaj Dowgielewicz, Sekretarz Stanu ds. Europejskich i Polityki Ekonomicznej w MSZ. - Pomoc ze strony Komisji Europejskiej będzie najszybsza jak to będzie możliwe - dodał.

Wczoraj duża część rządu uczestniczyła w Brukseli, w rozmowach dotyczących przyszłej polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Premier Donald Tusk rozmawiał także o pomocy Komisji Europejskiej dla poszkodowanych przez powódź. - Jest możliwe, że ta pomoc będzie wynosiła więcej niż 100 mln euro, to będzie oczywiście zależało jeszcze od szacunku strat, ale jest to możliwe - mówił Mikołaj Dowgielewicz. I tłumaczył: - Tu nie chodzi o żadne specjalne warunki, tylko biorąc pod uwagę skalę strat, być może będziemy mieli prawo do większej pomocy niż 100 mln euro. W tym roku nie zostały złożone żadne inne wnioski o korzystanie z Funduszu Solidarności, więc jest szansa, że Polska uzyska więcej - zapewniał gość Poranku Radia TOK FM.

"Nie możemy dopuścić do podziału w Unii"

- Głównym tematem rozmów premiera Tuska była kwestia przyszłości strefy euro i tego czy strefa euro może chcieć stworzyć bliższą współpracę, w związku z tym wykluczając państwa z poza strefy - ostrzegał min. Dowgielewicz. - My się stanowczo temu scenariuszowi sprzeciwiamy i myślę, że mamy tutaj wspólny pogląd z przewodniczącym Komisji Europejskiej - mówił. - W tej chwili kluczową kwestią jest konsolidacja finansów publicznych w wielu krajach strefy euro, ale jednocześnie przy tej okazji nie możemy dopuścić do tego, że UE podzieli się na instytucje dla wszystkich członków i instytucje, które będą ekskluzywnym klubem, gdzie inni nie będą wpuszczani na salę - podkreślał Mikołaj Dowgielewicz w TOK FM. I przekonywał. - Trudno sobie wyobrazić, że wykluczymy takie kraje jak Wielka Brytania, Polska czy Szwecja, największe gospodarki poza strefą euro. Pacjenci bez granic?

"Zagrożenie dla jakości polski usług"

W poniedziałek ministrowie zdrowia państw Unii przyjęli dyrektywę "Pacjenci bez granic". Poparła ją większość krajów UE. Przeciw byli tylko reprezentująca Polskę minister Ewa Kopacz oraz szefowie resortów zdrowia z Portugalii i Słowacji. - Hasło "leczenie bez granic" wywołało spore emocje - przypomniała Janina Paradowska. - To jest rzeczywiście problem, bo z jednej strony chcielibyśmy, żeby pacjenci mogli leczyć się gdzie chcą w Europie, ale to powoduje poważne zagrożenia dla budżetu NFZ. Poza tym, to może też spowodować pewne problemy prawne w Polsce - tłumaczył minister Mikołaj Dowgielewicz. - Polska tworzyła w tej sprawie koalicję blokującą, ale takoalicja rozpadła się , bo Hiszpania zrezygnowała ze swoich obiekcji. Będziemy próbowali jeszcze w Parlamencie Europejskim poprawiać tekst tej dyrektywy - mówił. I dodał. - To jest kwestia, którą trzeba dobrze wytłumaczyć opinii publicznej, bo to nie jest tak, że ktoś chce bojkotować dostęp do lepszego leczenia. Tylko to jest kwestia dość poważnego zagrożenia dla jakości usług podstawowych na terenie kraju, bo te pieniądze gdzieś trzeba znaleźć - tłumaczył w Poranku Radia TOK FM minister Mikołaj Dowgielewicz.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM