Wybory 2010. Kaczyński: Władza popierana przez potężne ośrodki medialne nie będzie demokratyczna

Władza popierana przez silne ośrodki medialne i opiniotwórcze nie będzie poddana żadnej kontroli. Taka władza nie będzie demokratyczna - stwierdził Jarosław Kaczyński.

Kandydat PiS na prezydenta mówił o tym w wywiadzie na żywo udzielonemu Katolickiemu Radiu Podlasie w Siedlcach.

Kaczyński w rozmowie z rozgłośnią ostrzegał, że "monopol jednej partii do niczego nie prowadzi". - Ktoś może wysunąć [argument] - cóż, wy też przecież kiedyś mieliście prezydenta i premiera i jeszcze do tego byli to bracia bliźniacy. Tylko, że wtedy potężne ośrodki medialne były przeciwko nam i my byliśmy pod naprawdę silną kontrolą. Teraz jest inaczej - mówił prezes PiS.

Dodawał: - Taka władza popierana przez potężne ośrodki medialne i opiniotwórcze - w tej sytuacji także Telewizja Publiczna znajdzie się po tamtej stronie - nie będzie w gruncie rzeczy poddana żadnej kontroli. Nie będzie demokratyczna. Jeśli nie ma efektywnej kontroli nie ma demokracji - alarmował Jarosław Kaczyński w Katolickim Radiu Podlasie.

"Unia Europejska musi mieć armię, żeby stać się supermocarstwem"

Kandydat PiS ujawniał także, że jako prezydent będzie dalej wspierał idee budowania europejskiej armii. Jego zdaniem jest ona warunkiem tego, żeby "Unia Europejska stała się supermocarstwem". - Mówię tu o armii porównywalnej do amerykańskiej. Póki nie będzie miała armii to marzenie ściętej głowy - twierdził. Kaczyński przyznał jednak, że nie wie, kiedy takie wojsko mogłoby powstać, bo na to jest zgoda wszystkich krajów wspólnej Europy.

Kaczyński pożyczyłby pieniądze Markowi Jurkowi

Prezes PiS po raz kolejny apelował też o zakończenie "wojny polsko - polskiej". Czy zatem gdyby został prezydentem będzie współpracował bez konfliktów z Donaldem Tuskiem?

- Propozycja zostanie przedstawiona premierowi. Jest pytanie o jego reakcję. Ja mam nadzieje, ze on z tego co się wydarzyło w Polsce wyciągnie wnioski, a te różne niedobre akty które maja miejsce w tej chwili są elementami źle rozumianej kampanii wyborczej, a nie trwałej postawy Platformy Obywatelskiej - mówił.

Na koniec był pytany o to, komu z pozostałych kandydatów na prezydenta najbardziej ufa i np. pożyczyłby mu swoje pieniądze. - Z całą pewnością Marek Jurek oddałby mi pieniądze - odpowiadał Jarosław Kaczyński.

DOSTĘP PREMIUM