Belka dziś wkroczy do NBP. W TOK FM zapowiedział, że żadnych rewolucji nie będzie

Prof. Marek Belka - dziś po raz pierwszy pojawi się w gabinecie prezesa NBP. Jak zapowiadał w Poranku Radia TOK FM, chce utrzymać mocną pozycję banku centralnego i "wzmocnić poczucie istnienia mocnych fundamentów polskiej polityki gospodarczej". Przyznał, że do Polski przyjechał z Waszyngtonu...z dwiema koszulami.

Za powołaniem Belki na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego głosowało w czwartek 253 posłów. Nowy prezes w Poranku Radia TOK FM zapowiedział, że w NBP pojawi się już dziś.

Jak mówił, nie martwi się jak będzie układała się współpraca z zarządem banku, który "został" po zmarłym Sławomirze Skrzypku. - Jestem dosyć przyzwyczajony, żeby pracować z ludźmi z różnych środowisk. Nie za bardzo więc się tego obawiam - powiedział. Co ciekawe prof. Belka nie wie jeszcze, kto będzie nowym członkiem zarządu (może powołać jedną osobę). Można to zapewne tłumaczyć tempem, w jakim z Międzynarodowego Funduszu Walutowego trafił do NBP. - Z dwiema koszulami dosłownie z Waszyngtonu przyjechałem - przyznał w rozmowie z Jackiem Żakowski.

Bez rewolucji i bez euro

Jak będzie wyglądał Narodowy Bank Polski po rządami prof. Marka Belki? Rewolucji nie musimy się obawiać. - Przyszedłem żeby utrzymać bardzo wysoki status, jaki NBP ma w oczach polskiego społeczeństwa; żeby w trudnych czasach wzmocnić poczucie istnienia mocnych fundamentów polskiej polityki gospodarczej, a szczególnie polskiej polityki pieniężnej - deklarował nowy szef banku centralnego. Co więc będzie go różniło od poprzedników? - Myślę że tym, co mnie odróżni od niektórych poprzedników, to doświadczenie międzynarodowe, które ułatwi mi reprezentowanie NBP poza granicami Polski - powiedział prof. Marek Belka.

Wybrany wczoraj szef banku centralnego uspokajał zaniepokojonych szalejącym w Europie kryzysem: - Nie ma powodów by sądzić, żeby Polska w takim rozstroju gospodarczym Europy nie wyszła na swoje - mówił. I podkreślał dobrą kondycję złotego. - Zauważmy, że w ciągu ostatnich 20 lat siła nabywcza złotego wobec innych walut bardzo wzrasta. Polski złoty jest w tzw. trendzie aprecjacyjnym. I nawet jeśli są okresowe deprecjacje, to ten trend wróci - powiedział gość Poranka Radia TOK FM.

Kiedy nowy prezes NBP widzi szanse na wejście Polski do strefy euro? - Euro to dziś jest sprawa na poły teoretyczna - bo nie spełniamy szeregu kryteriów i sama strefa euro nie jest chętna, żeby się otwierać. Jest tam teraz duże napięcie i najpierw trzeba je rozładować - odpowiedział dyplomatycznie prof. Belka. - Wspólna waluta to wielkie wyzwanie, szansa ale też niebezpieczeństwo. Euro to świetna rzecz dla silnych elastycznych gospodarek. To, że nie mieliśmy euro w czasie kryzysów bardzo nam pomogło - dodał. Choć jak przyznał, gdybyśmy mieli wejść do strefy euro teraz, Polska bardzo by zyskała. - Ja bym był cały "za", bo teraz jest niezwykle korzystny kurs - mówił prezes Narodowego Banku Polskiego.

Kandydaturę prof. Marka Belki zgłosił pod koniec maja wypełniający obowiązki głowy państwa - marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. W Sejmie za objęciem przez Belkę stanowiska szefa banku centralnego głosowali posłowie PO i klubu Lewicy.

DOSTĘP PREMIUM