Wybory 2010. Palikot przepowiada: jeśli wybory wygra Kaczyński "będzie kuriozalny rząd PSL-SLD" z poparciem PiS

- Nie może być tak, że Jarosław Kaczyński jest świętą krową, bo w Smoleńsku została przelana krew - Janusz Palikot. Polityk przepowiada, że po zwycięstwie Kaczyńskiego może powstać rząd PSL-SLD. - Trzeba przypominać wszystko, co Kaczyński zrobił złego w polityce. Bo inaczej znajdziemy się w sytuacji jak w 2005r. i to skończy się wojną domową - dodał.

- Nie możemy dać się po raz kolejny nabrać na oszustwa Jarosława Kaczyńskiego - podkreślał Palikot. Dlaczego poseł mówi o wojnie domowej, skoro PiS nie ma szans na samodzielne sprawowanie władzy, pytał Jacek Żakowski. - A widział pan wczoraj Waldemara Pawlaka? obserwuje pan PSL od kilku dni? Zakładam się z panem publicznie, że jeśli Jarosław Kaczyński wygra wybory prezydenckie, to od razu zaproponuje Waldemarowi Pawlakowi, żeby po raz trzeci został premierem. I jestem pewien, że Pawlak to przyjmie. Z kim PSL stworzyłby taki rząd? - Z SLD. I z parlamentarnym poparciem PiS. Prawo i Sprawiedliwość nawet nie wejdzie do rządu, żeby właśnie nie było zgrzytów. Będzie rząd PSL-SLD, kuriozalny rząd mniejszości, poparty parlamentarnie przez PiS i prezydenta Jarosława Kaczyńskiego - mówił w TOK FM Janusz Palikot.

- Niech mi pan powie szczerze, pan w to wierzy czy pan żartuje? - pytał Żakowski. - Ja w to wierzę. Była przecież koalicja LPR, Samoobrony i PiS, która nam się wydawała absolutnie niemożliwa i w którą nikt nie wierzył - odpowiadał poseł PO. Po co SLD miałoby wchodzić do takiej koalicji rządu mniejszościowego, jeśli mogłoby zrobić koalicję z PO? - A dlaczego SLD jest w koalicji z PiS w telewizji publicznej? Dlatego, że to daje władzę - przekonywał Palikot.

- Przecież SLD wczoraj razem z wami głosowali żeby zmienić KRRiT, to znaczy, że już nie są w koalicji z PiS w telewizji - przypominał Jacek Żakowski. - Nie, to oznacza, że się mocno targują z każdą ze stron na scenie politycznej i wszystkie warianty są możliwe - mówił polityk. I dodał. - Partia, która już od pięciu lat jest poza realną władzą, jeśli dostanie ofertę od Jarosława Kaczyńskiego, że Napieralski zostanie marszałkiem czy wicepremierem, że dostaną trzech ministrów w rządzie z PSL, to oczywiście że przyjmie taką ofertę.

"Koalicja PO-SLD możliwa"

- Dlaczego SLD ma wchodzić w układy z PiS, gdzie jest śmierć, bo Samoobrony i LPR już nie ma? - zastanawiał się Jacek Żakowski. - Ja nie wykluczam koalicji PO z SLD, po wygraniu Bronisława Komorowskiego - zapewniał Palikot. - Taka koalicja jest możliwa, można nawet jest potrzebna, bo ona będzie bardzo bliska większości konstytucyjnej. Trzeba iść w tę stronę, żeby po wyborach w 2011r. była koalicja konstytucyjna, żebyśmy wspólnie z prezydentem Komorowski dokonali zmian w konstytucji. Tego z PSL nie zrobimy - mówił w Poranku TOK FM Janusz Palikot.

DOSTĘP PREMIUM