PO wzywa Jarosława Kaczyńskiego do debaty z Bronisławem Komorowskim

- Wzywamy pana Kaczyńskiego do debaty, żeby stanął na ubitej ziemi i podjął się pojedynku - mówiła dziennikarzom Joanna Mucha zachęcając kandydata PiS do debaty jeden na jeden z kandydatem PO. - W tej turze trzeba rozmawiać w szerszym gronie - odpowiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska.

Małgorzata Kidawa-Błońska ponownie potwierdziła, że kandydat PO nie weźmie udziału w niedzielnej debacie czterech kandydatów w TVP. - Nie jest to neutralny grunt. Dlaczego są to tylko czterej kandydaci, dlaczego pomija się tych innych, którzy nawet w sondażach mają lepsze wyniki niż Ci, którzy zostali zaproszeni? Dlatego marszałek Komorowski wyraźnie powiedział albo debata wszystkich ze wszystkimi, albo jeden na jeden - mówiła posłanka PO.

Zdaniem Kidawy-Błońskiej, debata jeden na jeden jest najlepszym rozwiązaniem, bo Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński mają największe szanse na drugą turę wyborów prezydenckich. Posłanki PO zaproponowały, że taka debata mogłaby się odbyć na neutralnym gruncie, na przykład w Teatrze Polskim.

Biała róża na pojednanie

- Platforma Obywatelska zamierza zaostrzyć kampanię, zamierza zbrutalizować język tej kampanii, przyjmujemy to z niedowierzaniem - mówiła kilka minut później Joanna Kluzik-Rostkowskiej, szefowa sztabu Jarosława Kaczyńskiego. Na dowód dobrych intencji posłanka PiS przyniosła ze sobą białą różę dla Bronisława Komorowskiego.

Wczoraj Paweł Poncyljusz stwierdził, że debata jeden na jeden będzie możliwa dopiero po pierwszej turze wyborów. Potwierdziła to dzisiaj Kluzik-Rostkowska.

DOSTĘP PREMIUM