Frekwencja może wynieść 30 proc. "Odwrócili się od Polski tyłkiem"

. Według badań przeprowadzonych dla PO, frekwencja w drugiej turze wyborów może wynieść zaledwie 30. proc. - Są miliony ludzi, którzy odwrócili się od Polski tyłkiem - mówił w "Obserwatorze wyborczym" prof. Zbigniew Mikołejko. Przyznał, że przed laty liczył, że w czasach demokracji frekwencja wyborcza będzie na poziomie 80-90 proc.

Obserwator wyborczy TOK FM i Tokfm.pl - czytaj więcej

Sama kampania gościa "Obserwatora" - co nie jest zaskoczeniem - nudzi. Ale jak podkreślał prof. Mikołejko "dzieją się rzeczy ciekawe", choć nie dotyczą one polityków a społeczeństwa. Filozof i religioznawca nie kryje rozczarowania. Myślałem, że jak nastanie demokracja to partycypacja, uczestnictwo np. poprzez wrzucenie kartki podczas wyborów, będzie wysoka, na poziomie 80-90 proc. - mówił. Ale rzeczywistość okazała się smutna. W legendarnych już wyborach 4 czerwca 1989 roku głosowało 62 proc. Polaków. A to i tak najlepszy wynik jeśli chodzi o wszystkie wybory parlamentarne do jakich doszło po 1989r. Trochę lepiej jest z głosowaniem w wyborach prezydenckich. Ale nawet w tych popularniejszych wyborach frekwencja nigdy nie przekroczyła 70 proc.

O tych, którzy nie głosują prof. Mikołejko mówi ostro. - Są miliony ludzi, którzy odwrócili się od Polski tyłkiem. Polityka brzucha i podbrzusza jest przez nich prowadzona: zamknąć się w swoich czterech ścianach, gapić się w telewizor i chodzić na zakupy - stwierdził. Ale z drugiej strony - jak zaznaczył - rosną oczekiwania tej grupy wobec państwa. - Chcą, żeby ta Polska, którą ma się w nosie stała się państwem opiekuńczym. Żeby dawała i głaskała - mówił prof. Mikołejko.

Zdaniem gościa "Obserwatora wyborczego" dobry dowodem na potwierdzenie tezy o odwróceniu się Polaków od swoich obowiązków obywatelskich jest frekwencja w prawyborach w Platformie Obywatelskiej. Przypomnijmy - w wyborach kandydata PO wzięło udział 47 proc. członków partii. - Działacze to mimo wszystko bardziej zaangażowana grupa społeczna, a nawet oni nie są w stanie podnieść tyłka z fotela - ocenił prof. Zbigniew Mikołejko.

Optymizmem nie napawają wyniki sondaży przeprowadzonych na zlecenie Platformy. W drugiej turze wyborów frekwencja może osiągnąć... 30 proc.

DOSTĘP PREMIUM