Kaczyński: Nie chcę się bawić w odczytywanie programu PO

Na pewno nie zgodzimy się na taką komercjalizację służby zdrowia, która będzie ukrytą prywatyzacją albo drogą do prywatyzacji - mówił Jarosław Kaczyński w Polsat News.

Prezes PiS rozmawiał w "Wydarzeniach" o swoich poglądach na potencjalną reformę opieki zdrowotnej

- Jeśli chodzi o różnego rodzaju rozwiązania, które miałyby pomóc temu, żeby wydawanie pieniędzy na służbę zdrowia było racjonalne, to z całą pewnością bym to rozważył - powiedział. Kaczyński zaznaczył także, że jest gotów rozważyć niektóre poglądy tych osób, które "na dziś dzień to kwestionują, ale opowiadają się za prywatyzacją".

- Mamy wiele przeciwko temu, żeby ostatnia wielka część majątku narodowego, czyli służba zdrowia warta około 100 mld złotych, przeszła znów na zasadach niejasnych na prywatną własność - mówił prezes PiS.

Marszałek Bronisław Komorowski zagroził dziś kandydatowi PiS na prezydenta procesem, jeśli ten będzie powtarzał, że PO popiera prywatyzację służby zdrowia. Kaczyński oświadczył także, że "nie chce bawić się w odczytywanie programu PO", ale program prywatyzacji służby zdrowia "jest tam napisany wprost". - Ja to tak zrozumiałem, zrozumiała to Polska Agencja Prasowa - mówił - Ci którzy to tak zrozumieli, mogą zmienić zdanie, jeśli pan Bronisław Komorowski powie wyraźnie: "zawetuję każdą ustawę, która ma charakter prywatyzacyjny wobec służby zdrowia i zawetuję każdą ustawę, która pośrednio prowadzi do prywatyzacji" - dodał.

O Belce: Wolałbym ekonomistę o innych poglądach

Prezes PiS krytycznie odniósł się do sposobu wyboru Marka Belki na prezesa NBP. - Mieliśmy do czynienia z taką drogą na skróty. Prawo wprost nie zostało złamane, ale 62% Polaków uważało, że należało postępować inaczej - powiedział Kaczyński.

- Nie chcę kwestionować kwalifikacji pana profesora, ale wolałbym ekonomistę o nieco innych poglądach - mówił, pytany o swój pogląd na kompetencje nowego szefa NBP - Uważam, że ta sprawa się stała i nie ma powodu, żeby się nad nią rozwodzić - dodał.

"U władzy byliśmy bardzo hojni"

Kaczyński skomentował zarzuty, że wykorzystuje powódź w kampanii wyborczej: - Przypomnę, że kiedy byliśmy u władzy i dochodziło do rożnego rodzaju katastrof też byliśmy bardzo hojni, wiec jesteśmy konsekwentni - stwierdził - Powódź wykazała, że mamy bardzo wiele mankamentów i że wiele decyzji podjętych przez ten rząd to były decyzje nie do końca przemyślane (...) Te 4 mld 320 mln zł, które proponujemy, są zupełnie realne i gdybyśmy byli u władzy to byśmy je dali - mówił o pomocy dla powodzian.

DOSTĘP PREMIUM