Wybory 2010. Jarosław Kaczyński ma czas do północy, żeby przeprosić

Jutro złożymy pozew w trybie wyborczym przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, jeśli dzisiaj nie przeprosi Bronisława Komorowskiego - powiedziała w rozmowie z Tokfm.pl Joanna Mucha z PO. Kandydat PO wciąż liczy na to, że proces sądowy będzie niepotrzebny.

Sztab Bronisława Komorowskiego domaga się przeprosin za słowa, które kandydat PiS na prezydenta powiedział podczas wiecu w Lublinie w ubiegłą środę. Jarosław Kaczyński sugerował wówczas, że jego konkurent chce sprywatyzować służbę zdrowia. Potem PiS na dowód pokazywał program wyborczy Platformy z 2007 roku, w którym napisano o planach prywatyzacji służby zdrowia.

Ale politycy PO uznali te słowa za kłamstwo, tłumaczyli, że program został zmieniony i w sobotę zapowiedzieli proces sądowy w trybie wyborczym. - Podtrzymujemy to. Jarosław Kaczyński ma czas dokładnie dziś do północy, aby przeprosić naszego kandydata za te słowa. Potem jeśli tego nie zrobi, jutro rano złożymy pozew - potwierdziła nam dziś Joanna Mucha.

Komorowski: Nie jestem człowiekiem zaciekłym, czekam na wyjaśnienia

Tymczasem Bronisław Komorowski zadeklarował, że "wolałby nie rozstrzygać sporu z PiS w sądzie". - Nie jestem człowiekiem ani zapiekłym, ani zaciekłym, niekoniecznie lubię się ciągać po sądach, więc z największą przyjemnością przyjąłbym wyjaśnienia sztabu, że sztab PiS i kandydat PiS wie, że popełnił błąd - powiedział Komorowski. - Wolałbym takie rozwiązanie niż konflikt przedwyborczy, bo to mogłoby potem rzutować na realną mniejszą lub większą zdolność do współpracy w trudnym obszarze reformy służby zdrowia potem - dodawał marszałek Sejmu.

PiS przeprosi? "Chyba pan żartuje"

Platforma przypomina, że podobny proces PO wygrała przed wyborami parlamentarnymi w 2007 roku. Wówczas twierdzenie o prywatyzacji służby zdrowia przez Platformę pojawiało się w spotach wyborczych PiS. Ostatecznie zgodnie z wyrokiem sądu partia Jarosława Kaczyńskiego musiała przeprosić Platformę.

Czy tym razem więc PiS wcześniej przeprosi, by uniknąć procesu? - Chyba pan żartuje - odpowiadał eurodeputowany Adam Bielan w RMF FM. - My cytujemy program "Polska obywatelska" z 2007 rok. Jest w nim wyraźnie napisane, że należy prywatyzować służbę zdrowia - dowodził Bielan. Zaznaczał też, że wyrok w tej samej sprawie z 2007 roku zapadł w pierwszej instancji. - Nie było wtedy czasu na drugą instancję - dodawał Bielan.

DOSTĘP PREMIUM