Komorowski do Kaczyńskiego: Odwagi, panie prezesie!

Trzeci raz nie dochodzi do debaty, o jaką zabiegałem- mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej kandydat PO na prezydenta Bronisław Komorowski.

Komorowski: Odwagi, panie prezesie!

Dziś w Teatrze Polskim miała się odbyć debata jeden na jednego pomiędzy Bronisławem Komorowskim a Jarosławem Kaczyńskim, została jednak odwołana. Małgorzata Kidawa-Błońska, rzeczniczka sztabu kandydata PO, powiedziała, że prezes PiS prawdopodobnie bał się przyjść na debatę.

- Tłem tej debaty miał być Teatr Polski. A podobno najważniejsza jest Polska - powiedział marszałek, odnosząc się do hasła wyborczego Kaczyńskiego - Żałuję, że do tej debaty nie doszło. Pragnę przypomnieć, że trzy razy stawiłem się na debatę prezydencką - zaznaczył Komorowski, mówiąc o debacie na UW (na którą nie stawił się Grzegorz Napieralski ani Kaczyński) oraz, jak to określił, "ustawkę trzech prezesów partii i jednego marszałka w TVP".

- Trzeci raz nie dochodzi do debaty o którą zabiegałem. Mogę więc powiedzieć tylko jedno: zacytować słynny apel pani Joanny Kluzik-Rostkowskiej (...), która swojego czasu mnie wzywała: "Odwagi, panie marszałku, odwagi!" gdy chodziło o debatę w układzie proponowanym przez TVP. Więc ja dzisiaj się rewanżuję i mówię: "Odwagi panie prezesie, odwagi!". Odwagi, bo podobno najważniejsza jest Polska - dodał.

Komorowski powiedział także, że nie będzie obecny na jutrzejszym ogłoszeniu wyroku ws. pozwu złożonego przez jego sztab przeciwko Kaczyńskiemu. Marszałek mówił, że "nie chce lekko podchodzić" do umówionych wcześniej spotkań na południu Polski, więc będzie reprezentowany przez pełnomocników. - Sąd jest po to, żeby rozstrzygać spory, a nie jest miejscem kampanii wyborczej - podkreślił.

- Proponowałem Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego sztabowi polubowne załatwienie sprawy, a nie ciąganie się po sądach. Oczekiwałem parę dni na sprostowanie rzeczy prostej i oczywistej, że nie jestem zwolennikiem prywatyzacji szpitali. (...) Wystarczyłoby słowo wyjaśnienia i wycofanie się z kłamliwych lub pół-kłamliwych sugestii - przypomniał - To co mogło być załatwione w sposób honorowy, musi niestety przejść przez sąd - dodał.

DOSTĘP PREMIUM