Kopacz w TOK FM: Nie mam fobii jeżeli chodzi o słowo "prywatyzacja"

- PO nigdy nie chciało prywatyzować szpitali. Dla nas jest najważniejsze, żeby pacjent, który wchodzi do szpitala, nie był zaraz po wejściu odesłany do apteki. Żeby czuł się w placówce bezpieczny - mówiła w Poranku Radia TOK FM Ewa Kopacz, minister zdrowia.

- Nie mam fobii jeżeli chodzi o słowo "prywatyzacja". Naszą intencją jest racjonalne wydawanie pieniędzy z budżetu. Trzeba wziąć pod uwagę, że do tej pory pacjenci nie byli zadowoleni z usług zdrowotnych - mówiła w TOK FM Ewa Kopacz.

Szpitale nie będą zwolnione z misji publicznej. Nawet po przekształceniu

- Komercjalizacja polega na tym, że dzisiejsze ZOZ-y, które są archaiczne i miały być tylko formą przejściową, zostaną przekształcone w sferę usługową, w której pacjent będzie się czuł bezpiecznie - mówiła Kopacz. Według niej dzisiejsza służba zdrowia jest niedoskonała; z dyrektorami, którzy nie czują, że odpowiadają za swoje szpitale. - Kiedy będzie całą sytuację regulował kodeks spółek handlowych to się zmieni - zastrzegła Kopacz.

- To, w jakiej formie będzie funkcjonował szpital, nie zwalnia go z misji publicznej, jaką jest leczenie pacjentów - mówiła minister zdrowia. - Szpital, który ma podpisaną umowę z NFZ, niezależnie od tego do kogo należy, wypełnia misję publiczną - dodała.

Minister zaznaczyła, że w ciągu dziesięciu lat od kiedy szpitale mogą przekształcać się w spółki prawa handlowego, z tej możliwości skorzystało blisko 100 szpitali. - W dalszym ciągu te szpitale leczą za darmo z pieniędzy NFZ-u - podkreśliła.

Damy pieniądze, ale zróbcie porządek ze swoimi szpitalami

Zapytana o szybkość reform zdrowotnych minister odpowiedziała: - Reforma służby zdrowia to zarządzanie zmianami. Zaczęłabym od informatyzacji, dopiero potem formą zarządzania.

Kopacz zaznaczyła, że w tej chwili jej pakiet reform jest oceniany przez Radę Gospodarczą przy premierze. - Nie jest sztuką dać kolejne miliardy na oddłużenie. Dzisiaj mówimy: damy pieniądze na oddłużenie pod warunkiem, że zrobicie porządek ze swoimi szpitalami - komentowała swoje pomysły. Dodała też, że jej projekt zmian zakłada możliwość dodatkowego ubezpieczenia pacjentów, zastrzegła jednak, że nie myśli o modelu czeskim, gdzie za każdą wizytę u lekarza wnosi się drobną opłatę. - Nie będziemy płacić jak w Czechach, bo to po prostu nie jest dobre rozwiązanie - mówiła.

Ewa Kopacz odniosła się również do retoryki PiS-u w nadchodzących wyborach i ich twierdzeniu, że PO chce prywatyzacji szpitali. - Traktowanie pacjentów w walce politycznej jako amunicji jest nieetyczne. Moją rolą jest bronienie pacjentów i będę to robić - podsumowała.

DOSTĘP PREMIUM