Wybory 2010. Kalisz: Gdybym ja startował, Cimoszewicz nie poparłby Komorowskiego

Ryszard Kalisz nie uważa, że Cimoszewicz popierając Komorowskiego zdradził SLD. - Włodzimierz Cimoszewicz zawsze miał swoje autentyczne poglądy i trzeba to uszanować. (...) To zerwanie z SLD, a nie z lewicą - mówił polityk w Radiu RMF FM.

Ryszard Kalisz przekonuje, że w Polsce jest dużo osób, które mają lewicowe poglądy, ale niekoniecznie głosują na Grzegorza Napieralskiego. Poseł SLD uważa, że o ten elektorat trzeba teraz walczyć, dlatego zachęca tych wyborców, by w pierwszej turze zagłosowali na kandydata SLD.

W przeciwieństwie do wielu swoich kolegów partyjnych, Kalisz nie jest zaskoczony decyzją Cimoszewicza. - Wcale się nie dziwię Włodzimierzowi Cimoszewiczowi. Jest konsekwentny - mówi. Dodał, że od dawna były premier sugerował, że będzie tak głosował, by nie wygrał Lech Kaczyński, a po katastrofie smoleńskiej, Jarosław Kaczyński.

A myśli pan, że gdyby to pan startował, to Cimoszewicz zrobiłby to samo? - pytał Konrad Piasecki. - Nie - odpowiedział bez wahania Kalisz. Poseł nie chciał jednak powiedzieć, dlaczego tak uważa i czy to oznacza, że Cimoszewicz nie lubi Napieralskiego.

Ryszard Kalisz nie dał się sprowokować, by dać jednoznaczną odpowiedź, czy w drugiej turze SLD mogłoby poprzeć Komorowskiego. - Ja znam ludzi lewicy i wiem jakie wartości dla lewicy są ważne. Na pewno nie populizm skrajnie nacjonalistyczno- prawicowy - mówił w RMF FM. Taki populizm, w opinii Kalisza, reprezentuje PiS.

DOSTĘP PREMIUM