Premier: Wybudujemy nowe domy w Lanckoronie

- Jeśli będzie jednoznaczna opinia geologa, że nie można odbudować domów na zalanym terenie, to odbudujemy całe miejsce gdzie indziej - mówił Donald Tusk w Lanckoronie. - Przywiozłem informację, że środki w kilkunastu gminach się na to znajdą i że sfinansujemy to w całości. Zaimponowało mi też, że postanowiliście wykorzystać ten dramat, by Lanckorona poszła do przodu - dodał.

- Jak byłem u was ostatni raz, to najważniejsze było z mojego punktu widzenia, żeby ludzie uwierzyli, że możliwe jest szybkie wyjście z tego nieszczęścia - mówił podczas spotkania z powodzianami premier Tusk.

Razem z szefem MSWiA Jerzym Millerem i władzami gminy Tusk oglądał rano w Lanckoronie grunty przeznaczone pod budowę nowych osiedli mieszkaniowych.. - Lanckorona była miejscem, gdzie widać, że pomoc, jaką oferujemy wszystkim terenom poszkodowanym przez powódź, może być zwielokrotniona jeśli się dołoży do niej dobra energia ludzi, którzy są na miejscu - mówił premier.

Domy zostaną odbudowane na innym terenie

Tusk powiedział, że domy, które w Lanckoronie uległy zniszczeniu i nie mogą zostać odbudowane na terenach popowodziowych, zostaną odbudowane w innych miejscach. - W przypadku kilku miejsc w Polsce, gdzie podejmiemy decyzję o przeniesieniu na inne miejsce nie będziecie musieli państwo wypełniać wniosków o tę dotację do 100 tys. złotych - mówił Tusk.

Premier podkreślił, że o doszczętnie zniszczonych terenach trzeba myśleć, że nie są więcej zdatne do zamieszkania. - Jeżeli wypracujemy mechanizm, że wy podejmujecie decyzję, a my ją finansujemy, to jest szansa, że każdy kto straci dom, będzie mieszkał w nowym do końca roku. Będziemy proponowali sfinansowanie pewnego średniego poziomu - mówił Tusk. - Zakładam, że najdroższe budynki były ubezpieczone i jak ktoś będzie chciał zbudować sobie dom na nowym terenie o wyższym standardzie, to musi brać pod uwagę, że będzie musiał sobie ten standard sam sfinansować - dodał.

Potrzebna jest akceptacja dla tego działania

- Lanckoronę przygotowaliśmy jako taki poligon, teren doświadczalny. Od razu wiedzieliśmy, że przed nami jest bardzo trudna sytuacja - mówił Tusk. - Jest ona związana z decyzją geologów: czy można odbudować się na terenach zalanych przez wodę. Musimy w wielu miejscach w Polsce podejmować wspólnie z mieszkańcami decyzje, że ich miejsce zamieszkania teraz będzie gdzie indziej - mówił premier.

- Zaimponowało mi też, że postanowiliście wykorzystać ten dramat, żeby Lanckorona i okolice poszły do przodu. Rząd będzie finansował wszystko to, co straciliście - obiecywał Tusk. - Wspólnie będziemy się zastanawiali jak znaleźć pieniądze, żebyście wyszli na plus w stosunku do tego, co było przed powodzią - zapewnił premier.

W Lanckoronie po ulewnych deszczach z powodu osuwisk zniszczonych zostało 90 domów. 40 będzie musiało być rozebranych, co do 27 z nich Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał już decyzję, że nie nadają się do zamieszkania. Gmina ma w Lanckoronie ok. 60 arów gruntu, w tym ponad 20 arów kościelnych na wybudowanie 20 domków w zabudowie szeregowej, a w pobliskim Izdebniku kolejnych 30 arów na 10 domków.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM