Wybory 2010. Poncyljusz: Sięgniemy po wyborców Napieralskiego

Paweł Poncyljusz zapowiedział w TVN24, że teraz Jarosław Kaczyński będzie chciał przejąć wyborców Grzegorza Napieralskiego. - Jest to polityk, który reprezentuje kilkanaście procent wyborców. Trudno, żeby po te głosy nie sięgać - stwierdził rzecznik sztabu PiS.

- To są wyniki, które mnie nie zasmucają. Chcielibyśmy jednak, żeby były lepsze. Chcielibyśmy, żeby Jarosław Kaczyński wygrał - komentował sondażowe wyniki wyborów Paweł Poncyljusz - rzecznik sztabu Jarosława Kaczyńskiego.

Podkreślił, że gorsze nastroje panują w sztabie Bronisława Komorowskiego. - Ta mina, ta reakcja Bronisława Komorowskiego nie była wesoła - dodał. Według niego, kampania wyborcza kandydata PO nie przysporzyła mu nowych wyborców.

 

Kaczyński wchodzi do II tury

Kluczowy elektorat Napieralskiego

W wyborach trzecie miejsce zajął Grzegorz Napieralski, kandydat SLD i to jego wyborcy mogą zdecydować, kto zostanie nowym prezydentem. - Grzegorz Napieralski jest największym wygranym w końcówce kampanii. Jest to polityk, który reprezentuje kilkanaście procent wyborców. Grupa ta jest spora i atrakcyjna. Trudno, żeby po te głosy nie sięgać - stwierdził Poncyljusz.

- Nam jest po drodze z elektoratem socjalnym. Myślę, że spora część tych wyborców, to są potencjalni wyborcy Jarosława Kaczyńskiego - dodał.

DOSTĘP PREMIUM