Wybory 2010. Tusk o wynikach: Wielka ulga... [WIDEO]

Z wielką ulgą odczytałem wyniki, bo Bronisław Komorowski ma wyraźnie lepszy wynik niż ja miałem pięć lat temu - powiedział premier Donald Tusk.

Wybory 2010: Relacja minuta po minucie | Najnowsze wideo | Reakcja Komorowskiego | Reakcja Kaczyńskiego | Duże różnice w sondażach | Pierwsze kłótnie szefów sztabów PO i PiS | Wybory 2010 - serwis specjalny

Tusk: Widzę konkretną szansę zwycięstwa

 

Szef rządu w ten sposób porównał swój wynik w 2005 roku, kiedy to on starał się o urząd prezydenta. Przyznał, że wtedy po pierwszej turze nie był pewny swojego zwycięstwa. - Ten entuzjazm wtedy nie był taki autentyczny - mówił. Ale teraz - jego zdaniem - Bronisław Komorowski może wygrać.

- Punkt wyjścia do drugiej tury dla niego jest bardziej optymistyczny. Teraz jest inna konfiguracja polityczna, inne doświadczenie Polaków. Wszyscy wiedzą, co znaczy Jarosław Kaczyński, a co znaczy Komorowski - zauważał premier i dodawał: - Mam nadzieję, że jeśli ludzie nie zrezygnują, jeśli uwierzą, że ta druga tura ma jeszcze większy sens to będzie wszystko w porządku - mówił.

Poparcie od SLD? "Wyrasta poważny partner do poważnej rozmowy"

Odnosił się też do sprawy poparcia dla Komorowskiego, które PO będzie szukało wśród wyborców pozostałych kandydatów. Przyznawał, że kluczowe będą głosy SLD. - Trzeba z wielkim uznaniem przyjąć wynik Grzegorza Napieralskiego. Wyrasta poważny partner do poważnej rozmowy. Trzeba być gotowym do tego. Bo ta scena polityczna wśród partii o niższym poparciu zmieniła się - mówił premier Donald Tusk.

DOSTĘP PREMIUM