Dane PKW z 94,3 procent komisji wyborczych. Ponad 41 proc. głosów dla Komorowskiego

Tylko 4,5 pkt. proc. różnicy między dwoma głównymi kandydatami. Według danych Państwowej Komisji Wyborczej z 94,3 proc. komisji na Bronisława Komorowskiego zagłosowało 41,22 proc. wyborców, a na Jarosława Kaczyńskiego 36,74 procent. PKW pozostały do zliczenia głosy tylko kilkunastu komisji. Zdaniem jej szefa, nie zmienią już one wyników pierwszej tury.

Wybory 2010: Relacja minuta po minucie | Reakcja Komorowskiego | Reakcja Kaczyńskiego | Duże różnice w sondażach | Pierwsze kłótnie szefów sztabów PO i PiS | Najnowsze wideo | Wybory 2010 - serwis specjalny

Państwowa Komisja Wyborcza podała tuż po 5. rano wyniki głosowania z 94,3 proc. obwodowych komisji wyborczych. Frekwencja w ww. komisjach wyniosła 54,85 procent. Oddano w nich 15 762 500 głosów

Pierwsze sondażowe dane o poparciu dla kandydatów wskazywały na wyraźną przewagę Bronisława Komorowskiego. Według sondaży SMG/KRC dla TNV oraz Homo Homini dla Polsatu miał on uzyskać ok. 46 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - ok. 33 proc. Czyli wg obu tych pracowni, głównych kandydatów dzieliło aż 12 pkt. proc.

Jedynie dane OBOP dla TVP wskazywały 5,4 pkt. proc. różnicy (Komorowski - 41,2 proc, Kaczyński - 35,8 proc).

Pierwsze wyniki z 15% komisji obwodowych, które ukazały się przed północą były olbrzuymim zaskoczeniem. Pokazały znacząco mniejszą przewagę niż sondaże - zaledwie 2 pkt. proc. Cząstkowe wyniki pokazywały 39,69 proc. dla Bronisława Komorowskiego, 37,68 proc. dla Jarosława Kaczyńskiego.

O drugiej w nocy pojawiły się kolejne dane, z ok. 48 proc. komisji, a różnica między dwoma wiodącymi kandydatami jeszcze zmalała. Wynosiła poniżej jednego punkta. Bronisław Komorowski zdobywał wtedy 39,08 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński 38,34 proc.

Wyniki z 71,02 proc. obwodowych komisji wyborczych wskazywały na 2,5-punktową przewagę Komorowskiego (40,13 proc. głosów) nad Kaczyńskim (37,42 proc.)

DOSTĘP PREMIUM