Gowin w TOK FM: Obstawiałem przewagę 10 pkt., a byłem największym sceptykiem...

Jarosław Gowin, pytany w Poranku Radia TOK FM czy PO będzie zabiegać o głosy lewicy w drugiej turze wyborów prezydenckich, odpowiadał: - Tutaj, gdzie stawką jest Polska, trzeba zabiegać z szacunkiem o każdy głos. Ale jego zdaniem to nie głosy elektoratu SLD zadecydują o wyniku wyborów.

Wybory 2010: Relacja minuta po minucie | Reakcja Komorowskiego | Reakcja Kaczyńskiego | Duże różnice w sondażach. Tylko OBOP trafił | Pierwsze kłótnie szefów sztabów PO i PiS | Najnowsze wideo | Wybory 2010 - serwis specjalny

- Opinie, które mówią, że o wyniku drugiej tury przesądzi elektorat Napieralskiego, są błędne - mówił Jarosław Gowin. W takim razie co, jeśli nie te kilkanaście procent wyborców, którzy poparli SLD? - Badania pokazują, że na Grzegorza Napieralskiego głosowała duża część młodego elektoratu o obyczajowo-lewicowym nastawieniu, a oni raczej nie pójdą do głosowania w drugiej turze - odpowiadał Gowin. - A reszta elektoratu Grzegorza Napieralskiego prawdopodobnie podzieli się z przewagą dla Komorowskiego - dodał poranny gość TOK FM.

Co w takim razie zadecyduje o wyniku wyborów? - Mobilizacja elektoratu - przekonywał Gowin. - O ile jestem pewien mobilizacji elektoratu Jarosława Kaczyńskiego, bo to jest elektorat bardzo zdeterminowany, czego wczoraj dowiódł, o tyle pod pewnym znakiem zapytania jest stopień zmobilizowania naszego elektoratu - mówił Jarosław Gowin i podkreślał: - Musimy zrobić wszystko, żeby nasi wyborcy czwartego lipca poszli do urn.

"Obstawiałem przewagę Komorowskiego 10%. A byłem największym sceptykiem"

- Ja od dawna mówiłem, że to będą trudne wybory, aczkolwiek nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo trudne - mówił Jarosław Gowin. - Robiliśmy żartobliwe zakłady wśród polityków PO i byłem największym sceptykiem, bo obstawiałem przewagę 10% dla Bronisława Komorowskiego, a teraz jest 4,5% i musimy przez te dwa tygodnie bardzo ciężko pracować na rzecz naszego kandydata - podkreślał Gowin.

- Wygrana w pierwszej turze była od początku nierealna? - pytał swojego gościa Grzegorz Kozak. - I po tragedii smoleńskiej i po powodzi, liczenie na rozstrzygnięcie wyborów w pierwszej turze było mrzonką - odpowiadał Gowin.

"Ostra kampania zwiększa szanse Kaczyńskiego"

- Jaka będzie kampania przed drugą turą, wszyscy mówią, że będzie bardzo ostra? - pytał Grzegorz Kozak. - Ja uważam, że im ostrzejsza będzie ta kampania, tym większe szanse Jarosława Kaczyńskiego - ostrzegał Gowin. - Jedną z przyczyn jego dobrego wyniku jest kompletna zmiana jego wizerunku, kompletna zmiana tonu jego wypowiedzi, po wyborach zobaczymy na ile wiarygodna - tłumaczył gość TOK FM. - Zaostrzenie tej kampanii będzie sprzyjać raczej jemu, dlatego ja sam zamierzam wypowiadać się w sposób umiarkowany i do takiego samego sposobu prowadzenia kampanii namawiałbym naszych sztabowców - podkreślał Jarosław Gowin w TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM