Powyborczy poniedziałek: Komorowski w Afganistanie, Kaczyński w Szczecinie

Do drugiej tury wyborów zostały dwa tygodnie. Kandydaci walczą o każdy głos. Bronisław Komorowski jeszcze w trakcie wieczoru wyborczego udał się z niespodziewaną wizytą do Afganistanu, natomiast Jarosław Kaczyński po południu ma spotkać się z mieszkańcami Szczecina, rodzinnego miasta Grzegorza Napieralskiego.

Wybory 2010: Relacja minuta po minucie | Reakcja Komorowskiego | Reakcja Kaczyńskiego | Duże różnice w sondażach. Tylko OBOP trafił | Pierwsze kłótnie szefów sztabów PO i PiS | Najnowsze wideo | Wybory 2010 - serwis specjalny

W drugiej turze wyborów spotkają się Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński. Żaden z kandydatów nie może być pewny swojej wygranej, więc politycy nie zdecydowali się na odpoczynek w powyborczy poniedziałek.

Kaczyński liczy na wyborców Szczecina

Sztab Kaczyńskiego już wczoraj wieczorem zapowiedział, że prezes PiS spotka się dzisiaj o godz. 16.30 z mieszkańcami Szczecina, czyli rodzinnego miasta Grzegorza Napieralskiego.

Na razie jednak prezes PiS nie wyszedł jeszcze z sądu w Warszawie, gdzie zeznawał w sprawie, jaką wytoczył mu w trybie wyborczym Bronisław Komorowski. Jak tylko opuści sąd, ma udać się do Szczecina.

Kandydat SLD uzyskał w tym mieście bardzo dobry wynik - 17,5 proc. głosów. Sztab wyborczy Jarosława Kaczyńskiego liczy, że lewicowi wyborcy w drugiej turze zagłosują właśnie na kandydata PiS, bowiem - jak mówił Adam Bielan w Radiu Zet - to "PO jest największym zagrożeniem dla SLD".

Komorowski spotyka się z żołnierzami w Afganistanie

Tymczasem Bronisław Komorowski niespodziewanie udał się z wizytą do Afganistanu - dowiedziało się Radio TOK FM. Marszałek Sejmu pełniący obowiązki prezydenta wyleciał z Polski już wczoraj po godz. 22.00.

Komorowski powiedział w Afganistanie, że "żadne przyspieszone decyzje o losach misji nie będą podejmowane". - Jest wyraźna cezura czasowa, w której będzie można sprawdzić, czy zwiększony wysiłek państwa polskiego, jeśli chodzi o liczbę żołnierzy w Afganistanie, przyniesie efekt. Tą cezurą są niewątpliwie wybory parlamentarne, które odbędą się w Afganistanie we wrześniu tego roku - powiedział Komorowski. Jak ocenił, mogą one stworzyć szansę na stworzenie nowych rozwiązań.

- Natomiast po wyborach parlamentarnych w Afganistanie czeka nas rzetelna dyskusja o tym, jaki cel sobie stawia Polska w ramach NATO; co chcemy proponować jako rozwiązania całego Sojuszu i jak będziemy budowali własny kalendarz zaangażowania w Afganistanie - dodał.

Komorowski przypomniał, że na listopad planowany jest szczyt NATO poświecony m.in. operacji ISAF. - To będzie dobry moment na dyskusję w ramach całego Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale także do formułowania polskiego poglądu na sprawy obecności NATO jako całości, a także obecności Polski w misji afgańskiej - ocenił.

W Afganistanie stacjonuje ponad 2,5 tys. polskich żołnierzy. Po niedawnej śmierci dwóch wojskowych, Afganistan stał się jednym z najważniejszych elementów kampanii wyborczej. Bronisław Komorowski przyznał nawet, że "nadszedł czas, aby zakończyć naszą misję w Afganistanie". Jak najszybsze wycofanie się polskiego wojska z misji w Afganistanie to jeden z warunków, jakie stawia Grzegorz Napieralski, by poprzeć w drugiej turze konkretnego kandydata.

Bronisław Komorowski wygrywa

Kaczyński z bratanicą w sztabie PiS [ZDJĘCIA] Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:

DOSTĘP PREMIUM