Migalski: Jacek Kurski wspiera kampanię, bo to jeden z najzdolniejszych ludzi

Marek Migalski oburzył się na porównanie Jacka Kurskiego do Janusza Palikota. Zdaniem europosła, ludzi pokroju Palikota czy Niesiołowskiego w PiS nie ma, bo prezes wyrzuciłby ich ?na zbity pysk?.

Marek Migalski przewiduje w wywiadzie dla "Polski The Times", że kampania w najbliższych dniach będzie agresywna, a nawet brutalna, ponieważ PO będzie starała się "zagrać jeszcze raz w to, co zagrali w 2007 r., a więc odwołać się do negatywnych emocji".

Na pytanie dziennikarki, kto w 2005 r. wyciągnął dziadka z Wehrmachtu, Migalski odpowiedział: - Z tego, co wiem, dziadek Donalda Tuska był w Wehrmachcie, o czym prawdopodobnie nie wiedział sam Donald Tusk. Przypomniał mu o tym Jacek Kurski, ale powiedział prawdę - mówi "Polsce The Times" Migalski. (Dziadek Tuska rzeczywiście był w Wehrmachcie, tylko wbrew sugestii Kurskiego nie wstąpił tam dobrowolnie, ale został do wojska powołany na mocy rozkazu, podobnie jak tysiące mieszkańców ziem polskich wcielonych do Rzeszy. Udało mu się uciec i przystąpić do polskich wojsk na Zachodzie. Kurski za swoje insynuacje wyleciał na krótko ze sztabu wyborczego PiS i z partii - red.)

- Porozmawiam z posłem Migalskim, co miał na myśli - to reakcja Mariusza Kamińskiego na przypomnienie historii z dziadkiem z Wehrmachtu. Poseł PiS zapewnia, że Jarosław Kaczyński prowadzi spokojną kampanię i zmienił język debaty. - Nic więcej nie mogę dodać - ucina.

Kamiński: Porozmawiam z Migalskim co miał na myśli

Migalski potwierdził, że Jacek Kurski pomaga przy kampanii Jarosława Kaczyńskiego, mimo że go nie widać w mediach. - Jacek Kurski wspiera swoimi pomysłami kampanię wyborczą i nie wiem, czemu robić z tego aferę - mówi w wywiadzie dla "Polski The Times". - To jeden z najzdolniejszych ludzi z zakresu mediów, jego rady są zasadne i pomocne - dodał.

DOSTĘP PREMIUM