Nieprawidłowości podczas wyborów - w Brukseli więcej głosów niż wydanych kart

Prokuratura podejmie dziś decyzję, gdzie będzie badana sprawa nieprawidłowości, do których doszło w Brukseli podczas pierwszej tury wyborów prezydenckich. Po przeliczeniu głosów w stolicy Belgii okazało się, że do urn wrzucono 98 kart więcej niż wydano.

Rzeczniczka warszawskiej prokuratury okręgowej Monika Lewandowska potwierdza, że wpłynęło zgłoszenie w sprawie możliwego złamania prawa. Z naszych informacji wynika, że zawiadomienie złożyła Okręgowa Komisja Wyborcza w Warszawie, odpowiedzialna za obwody zagraniczne.

Już wiadomo, że sprawą zajmie się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście. Będzie ona wyjaśniać, czy doszło do przestępstwa przy niedzielnych wyborach prezydenckich w komisji w Brukseli.

Podczas polskich wyborów prezydenckich, w Belgii były trzy komisje wyborcze - w konsulacie, w przedstawicielstwie naszego kraju przy Unii Europejskiej i w polskiej szkole w Antwerpii. W głosowaniu w Belgii wygrał Bronisław Komorowski, zdobywając 4318 głosów - ponad dwa razy więcej niż jego główny konkurent Jarosław Kaczyński.

DOSTĘP PREMIUM