W Przasnyszu "zaginęło" 800 kart do głosowania

Po I turze wyborów w jednym z lokali wyborczych w Przasnyszu okazało się, że komisji brakuje 796 kart do głosowania - informuje tvn24.pl.

Te blisko 800 kart to różnica między liczbą kart, które komisja dostała dzień wcześniej, jeszcze przed wyborami, a liczbą kart niewykorzystanych oraz wrzuconych do urny.

- To tylko błąd w liczeniu, nie miał wpływu na wynik głosowania - mówi Krzysztof Wawro z Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Płocku. - Podejrzewam, że komisja nie dopełniła pewnych czynności, a mianowicie nie przeliczyła tych kart dokładnie, kiedy powinna przeliczyć - dodaje.

Wawro uspokaja również, że jeżeli doszło do takiego błędu, to nie miał on wpływu na wynik wyborczy, ponieważ karty opieczętowane przez tę komisję mogą być wrzucone tylko w jej obwodzie, a według protokołu - z urny wyjęto dokładnie tyle kart, ile komisja wydała wyborcom.

DOSTĘP PREMIUM