Gen. Skrzypczak: Śmierć żołnierza to efekt błędów i zaniedbań

Niektórzy politycy udają, że nie wiedzą, jakim zagrożeniem sa dla polskich żołnierzy talibowie - mówił w TVN24 generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych i b. szef polskiej misji w Afganistanie.

Gen. Skrzypczak rozmawiał o przyczynach śmierci polskiego sapera, kaprala Pawła Stypuli, który zginął wczoraj w Afganistanie w eksplozji miny pułapki. Skrzypczak zaznaczył, że polski sprzęt saperski jest dobry, a saperzy są odpowiednio wyszkoleni. Powodem problemów jest brak kontroli nad prowincją.

- To cena jaką płacimy za błędy i zaniedbania. Błąd zasadniczy to to, że przejęliśmy kontrolę nad prowincją, do której nie mamy wystarczających sił, żeby ją w pełni kontrolować. A zaniedbania to brak tego sprzętu, za pomocą którego można by monitorować całodobowo prowincję - mówił Skrzypczak. - To, co się stało wczoraj było wynikiem tego, że nie można było wcześniej rozpoznać rejonu, na którym talibowie podkładali minę-pułapkę - dodał.

"Politycy udają, że nie wiedzą, jak groźni są talibowie"

- Wydaje mi się, że niektórzy tutaj w Polsce, szczególnie politycy, udają, że nie wiedzą, jakim zagrożeniem dla bezpieczeństwa naszych żołnierzy i ich życia są talibowie. Oni są doskonale przygotowani i doskonale wyszkoleni - mówił o atakujących Polaków bojownikach afgańskich.

Zdaniem generała kampania wyborcza to "zły czas" na to, żeby rozmawiać o wycofaniu wojsk z Afganistanu: - Mówi się dużo o tym, że być może te wzmożone ataki na naszych żołnierzy są wynikiem deklaracji, że Polska wyjdzie z Afganistanu. (...) Kampania wyborcza nie powinna obejmować problemu afgańskiego, jednak stało się inaczej.

Skrzypczak stwierdził też, że wyjście polskich wojsk z Afganistanu może spowodować "efekt domina" i wiele innych państw też może tak zrobić. Polski kontyngent jest czwartym co do wielkości w tym kraju. - Jeśli wycofalibyśmy się teraz i byłaby to decyzja jednostronna, to Amerykanie i NATO poradzą sobie, bo uzupełnią wojskami tą prowincję, ale nie byłoby to właściwe wobec naszych partnerów z NATO.

"Politycy nas nie słuchają w ogóle"

Zdaniem Skrzypczaka temat Afganistanu nie powinien być poruszany podczas debaty prezydenckiej. - Uważam, że wszystkie działania, co do których deklaracje były składane przez polityków teraz powinniśmy mieć po wyborze prezydenta.

- Politycy nas zagłuszają i nas nie słuchają w ogóle - mówił generał - Podam tutaj przykład prowincji Ghazni. Przykładem kolejnym jest "pakiet afgański". Były tylko deklaracje, że "będzie pakiet i będzie sprzęt", którego faktycznie nie ma dzisiaj na froncie. Politycy nie słuchają żołnierzy w ogóle i w tym jest problem.

Skrzypczak zaznaczył, że nie kwestionuje cywilnej kontroli nad wojskiem. - To jest bezsprzeczne prawo. My mówimy głośno o tym, czego nam brakuje, czego nam politycy nie dają - zaznaczył.

DOSTĘP PREMIUM