Kaczyński o dopłatach: pytali mnie, co by było gdyby...

Jarosław Kaczyński powiedział, że zawsze był zdecydowanym zwolennikiem zwiększenia dopłat unijnych dla polskich rolników.

Podczas spotkania z przedstawicielami kółek rolniczych kandydat PiS na prezydenta odniósł się do zarzutów Bronisława Komorowskiego, który mówił, że Jarosław Kaczyński w 2006 r. był za zniesieniem unijnych dopłat dla rolników na korzyść utworzenia wspólnej armii europejskiej. Jarosław Kaczyński powtórzył, że nigdy nie był za zniesieniem dopłat.

Prezes PiS powiedział, że w 2006 roku na forum Unii Europejskiej bardzo intensywnie omawiano kwestię nacjonalizacji polityki rolnej. Wówczas zapytano się go, co by było, gdyby doszło do takiej nacjonalizacji i to państwa same musiałyby finansować rolnictwo.

Jarosław Kaczyński powiedział, że wówczas odrzekł, że w tej sytuacji te pieniądze można byłoby przeznaczyć na wojsko. - Nigdy nie byłem za zniesieniem dopłat - zaznaczył prezes PiS.

Dodał, że nie jest prawdą, iż brytyjscy torysi, którzy są koalicjantami jego partii w Parlamencie Europejskim, chcą zniesienia wspólnej polityki rolnej. Jarosław Kaczyński wyjaśnił, że z programu brytyjskich torysów z tego roku wynika, że zabiegają oni o "stabilizację polityki rolnej".

Kandydat PiS powiedział, że Polska powinna się domagać takich samych dopłat, jak inne kraje unijne, które w podobnym stopniu opierają się na rolnictwie - na przykład Niemcy i Francja. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, Bronisław Komorowski nie wie, co mówi, twierdząc, że traktat akcesyjny do Unii Europejskiej gwarantuje nam równe dopłaty. Prezes PiS powiedział, że w rzeczywistości ten traktat sytuuje Polskę na dole listy państw, jeśli chodzi o wysokość dopłat do rolnictwa.

Prezes PiS dodał, że jego ugrupowanie ma konkretny plan dla rolnictwa, mający na celu zrównanie szans miasta i wsi. Ten plan obejmuje lata 2010-2020 i przewiduje inwestycje do biliona złotych. Jarosław Kaczyński powiedział, że Prawo i Sprawiedliwość stawia na rozwój wsi z wielu powodów - także ze względu na to, że jest zwolennikiem idei spójności narodu.

DOSTĘP PREMIUM