Sikorski: "Kaczyński traktowałby Pałac Prezydencki jako siedzibę rządu PiS na wygnaniu"

- Jarosław Kaczyński w swoim podsumowaniu części o polityce zagranicznej mówił rozsądnie, mniej zaczepnie - mówił w TOK FM Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych. - Pytanie tylko, czy szczerze to mówił. Teraz będzie musiał się dopiero uwiarygodnić i przekonać Europę, że się zmienił - dodał. - Jako prezydent nie umiałby też się powstrzymać przed traktowaniem Pałacu Prezydenckiego jako siedziby rządu PiS na wygnaniu.

- Jarosław Kaczyński powiedział w części o polityce zagranicznej jakoby wojska Sojuszu Północnoatlantyckiego miały dopiero w przyszłości osiągnąć poziom szczytowy, który miały wojska radzieckie w Afganistanie, podczas kiedy one już dawno ten poziom osiągnęły - mówił w Poranku TOK FM minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Dodał, że gdyby to powiedział Komorowski, uznano by to za gafę. - Ale powiedzmy, że takie pomyłki się zdarzają - mówił Sikorski.

Minister spraw zagranicznych podkreślił, że wszystkie kampanie wyborcze zahaczają o temat Afganistanu. Ale Sikorski nie obawiałby się tej retoryki. - Póki co wszyscy trzymają się dotychczasowych ustaleń. Sekretarz NATO i Obama prosili Tuska o wzmocnienie kontyngentu w Afganistanie, żeby od lipca przyszłego roku zacząć się wycofywać - tłumaczył nasze zaangażowanie Sikorski. Mówił, że realne jest wyjście w 2011 roku z Afganistanu, ponieważ tak orientuje się teraz polityka USA: - Obama chciałby dokonać przełomu przed swoimi wyborami prezydenckimi - zaznaczył minister.

Podsumowując odpowiedzi kandydatów w dziedzinie polityki zagranicznej podczas debat, Sikorski zwrócił uwagę na zmianę prezesa PiS. - Cieszy mnie, że Kaczyński bardziej realistycznie patrzy na politykę zagraniczną, ale i tak za największą gafę uważam jego stwierdzenie o rozmowach z Rosją o Białorusi - mówił minister.

Likwidujemy "wąskie gardła" pozostawione przez komunizm

Zapytany o najważniejsze polskie interesy w polityce zagranicznej i cele polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, Sikorski wskazywał priorytety rządu: - Stworzenie koalicji na rzecz utrzymania funduszu spójności, sprofilowanie polityki innowacji w tym kierunku, żeby instytuty innowacji powstawały tam, gdzie jeszcze ich nie ma, realizacja partnerstwa wschodniego w wymiarze budżetowym - wymieniał Sikorski. - Wzmocnienie polityki bezpieczeństwa UE, negocjacje budżetu i polityka energetyczna. Trzeba skłonić firmy europejskie, żeby pamiętały, że surowce są tym dla UE, czym kiedyś była stal i węgiel, czyli poczucie bezpieczeństwa w Europie.

Minister Sikorski rozwinął kwestię innowacji. - Chodzi o to, że w ciągu dekady wyczerpią się proste rezerwy wzrostu, które polegają na tym, że likwidujemy "wąskie gardła" pozostawione przez komunizm, takie jak braki w infrastrukturze - mówił Sikorski. - Stracimy naszą przewagę w kosztach pracy nad innymi krajami UE. Musimy więc znaleźć nowe źródła wzrostu i to powinno być np. szkolnictwo. Do tego potrzebne są centra innowacyjności.

Cameron miał swój interes, aby spotkać się z Kaczyńskim

- Premier Cameron spotkał się z Kaczyńskim ze swoich powodów wewnętrznych - mówił o poniedziałkowej wizycie Kaczyńskiego w Londynie Radosław Sikorski. - Z punktu widzenia Camerona był to kosztowny ruch. To, że torysi są w marginalnej partycje w PE było przedmiotem kontrowersji w ich kampanii wyborczej. Nam to wszystko tylko uświadomiło jak egzotyczny jest sojusz polskiej partii z torysami. - ocenił minister.

Sikorski uważa, że Kaczyński nie byłby dobrym prezydentem. - Jarosław Kaczyński nie mógłby się powstrzymać przed budowaniem w Pałacu Prezydenckim zaplecza dla Prawa i Sprawiedliwości. A jeszcze bardziej przed traktowaniem Pałacu jako siedziby rządu PiS na wygnaniu. To musiałoby prowadzić do utarczek - mówił w TOK FM minister spraw zagranicznych.

DOSTĘP PREMIUM