Dorn pozwie Komorowskiego, a Lichocka Miecugowa

Po środowej debacie wyborczej szykują się dwa procesy. Bronisław Komorowski ma być pozwany przez Ludwika Dorna. Sądowy spór możliwy jest także między dziennikarzami: Joanną Lichocką z TVP, jedną z moderujących dyskusję a Grzegorzem Miecugowem z TVN24.

Pierwszy proces to skutek słów, które powiedział kandydat Platformy na prezydenta podczas wyborczej debaty. Komorowski stwierdził wówczas, że Dorn jako wicepremier w rządzie PiS mówił o powodzi: "Ludzie są sami sobie winni, bo budują domy tam, gdzie nie powinni budować".

Ludwika Dorn zarzuca marszałkowi Sejmu kłamstwo. Polityk tłumaczy na swoim blogu, że mówił tylko, iż część budynków jest na terenach zalewowych, bo ktoś je wybudował bez zezwolenia albo nieroztropnie je wydano.

Miecugow kontra Lichocka. "Kaczyński posłużył się kartką"

Natomiast drugi sądowy spór ma się toczyć między dziennikarzami: Grzegorzem Miecugowem z TVN24 a Joanną Lichocką z TVP, która była jedną z prowadzących środową debatę. Jak pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita" Miecugow zarzucił dziennikarce Telewizji Publicznej złamanie zasad etyki dziennikarskiej. - Pytania były dziwaczne i strasznie długie, to wyglądało jak tyrada polityka. A zaraz po pierwszym pytaniu Kaczyński posłużył się kartką z cytatami Komorowskiego - gazeta cytuje wypowiedź Grzegorza Miecugowa.

Lichocka spytała wówczas o niewydolność państwa w kontekście sprawy Olewnika i powodzi. W odpowiedzi kandydat PiS cytował niefortunne słowa marszałka Sejmu o powodzi z wydrukowanej depeszy PAP. W "Rz" dziennikarka TVP broni się, że także po pytaniu Katarzyny Kolendy - Zaleskiej z TVN24 podział władzy między prezydentem a premierem Kaczyński też wyciągnął depeszę. Zauważa, że nikt tej dziennikarce nie zarzuca, że była "ustawiona z kandydatem PiS".

- Zarzut wobec mnie najpierw wypowiedzieli politycy PO. W ich interesie leży zdeskrytowanie debaty, w której Kaczyński wypadł dobrze - mówi Joanna Lichocka. Dziennikarka również w wywiadzie z "Gazetą Wyborczą" zapewnia, że nikomu wcześniej nie pokazywała pytań.

DOSTĘP PREMIUM