Gowin: W naszej kampanii były błędy, będziemy wyciągać z nich wnioski

W kampanii Bronisława Komorowskiego były błędy. Ale nie uniknął ich także Jarosław Kaczyński - zauważył Jarosław Gowin z Platformy.

Poseł PO, który był gościem radia RMF FM zapowiedział, że po wyborach w jego partii raczej nie będzie rozliczeń z popełnionych błędów, ale na pewno partia wyciągnie z nich wnioski.

- Nad nimi zaczniemy się zastanawiać 5 lipca - zapowiedział. Nie chciał powiedzieć, jakie konkretnie błędy ma na myśli, ale sugerował, że chodzi m.in. o zabieganie przez PO o poparcie Grzegorza Napieralskiego. Przyznał, że raczej zbudowało to szefa SLD niż pomogło Bronisławowi Komorowskiemu.

"Jeśli wygra Kaczyński będziemy mieli powtórkę z rozrywki"

Ale Jarosław Gowin zauważył, że błędy w kampanii popełniał także Jarosław Kaczyński. - Przede wszystkim nie brakowało takiej demagogii, na jaką jednak nikt z nas, polityków Platformy, by się nie zdobył, bo jednak nikt z nas nie byłby piewcą wielkości i patriotyzmu Edwarda Gierka - mówił kandydat PiS na prezydenta i apelował do... posła Antoniego Macierewicza, aby potwierdził wypowiedź Kaczyńskiego.

Jego zdaniem jeśli prezydentem zostanie prezes PiS to ",mamy powtórkę z rozrywki". - Czyli paraliż na szczytach władzy. Mam nadzieję, że Polacy zdecydują, że przez ten rok z okładem cała władza będzie w rękach jednego ośrodka politycznego, jednej koalicji rządowej, a po roku Polacy nas rozliczą. Jeżeli sprawy w Polsce będą szły w dobrym kierunku, dostaniemy mandat na kolejną kadencję, kolejne cztery lata rządzenia. Jeżeli nie, to tak, jak na boiskach w RPA, dostaniemy czerwoną kartkę - mówił w radiu RMF FM Jarosław Gowin.

DOSTĘP PREMIUM