Kaczyński: Siedział za Gierka? Ale była amnestia

- Edwarda Gierka uważam za najlepszego z Pierwszych Sekretarzy (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) jakich mieliśmy. I to jest pogląd bardzo wielu Polaków - tak Jarosław Kaczyński skomentował zarzuty opozycjonistów, którzy "za Gierka" siedzieli w więzieniu. Od wczoraj prezes PiS mówi o Gierku jako "komunistycznym patriocie".

- Za ambicje. może nie mocarstwowe, ale chodziło o wzmocnienie pozycji Polski - tak Jarosław Kaczyński tłumaczył w Bydgoszczy swój szacunek dla komunistycznego przywódcy. Kaczyński, odnosząc się do dzisiejszych zarzutu opozycjonistów, mówił, że "nie chce się rewanżować swemu konkurentowi" i opowiadać co opozycję spotkało za generała Jaruzelskiego, i Jerzego Urbana którzy poparli "pana Komorowskiego".

Siedzieli? Przypominam, że była amnestia

- Stefan Niesiołowski siedział w czasach Gierka kilka lat. Andrzej Czuma tak samo. Natomiast jeśli chodzi o Jana Lityńskiego, to rzeczywiście w 77 roku dwa miesiące z hakiem siedział. Chylę czoła, ale przypomnę, że wtedy była amnestia. Bardzo szybko - powiedział Jarosław Kaczyński i zakończył swoje spotkanie z dziennikarzami.

Opozycja przypomina

Wczorajsze słowa o Gierku (komunistyczny, ale patriota) spotkały się dziś z ostrą reakcją b. działaczy opozycji demokratycznej. Na wspólnej konferencji wystąpili dziś Jan Lityński (Partia Demokratyczna), Andrzej Czuma i Stefan Niesiołowski (obaj z Platformy). - Jarosław Kaczyński był młodym, dwudziestokilkuletnim człowiekiem. Nie może powiedzieć, że nie pamięta tego, co działo się w Ursusie, Radomiu, Grudziądzu, tego, że KOR zapisał w swoich rejestrach ponad 1800 prześladowań konkretnych osób - mówił Czuma.

DOSTĘP PREMIUM