"Jutro może się okazać, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej"

- Gdybym był Bronisławem Komorowskim, byłbym bardzo ostrożny. Może się okazać, że jutro - kiedy już wyniki będą obliczone - sytuacja wygląda zupełnie inaczej - mówi w radiu TOK FM politolog prof. Klaus Bachmann. Prof. Bachman i psycholog społeczny dr Norbert Maliszewski komentowali pierwsze badania po II turze.

Zobacz także : Wieczór wyborczy - relacja na żywo | Komorowski: Wygrała polska demokracja! | Kaczyński: Gratuluję zwycięzcy | Szczegółowe wyniki [WYKRESY]

- Ja nie byłbym ostrożny. Po pierwsze to jest badanie exit poll. W takich badaniach ludzie odwzorowują swoje zachowanie w lokalu wyborczym. Te badania są anonimowe, więc badani raczej nie kłamią - mówi w TOK FM psycholog społeczny dr Norbert Maliszewski. Badania podane po I turze były sondażami telefonicznymi, w badaniach exit poll wyborcy po wyjściu z lokali dostają jeszcze jedną kartkę z nazwiskami kandydatów, wypełniają ją anonimowo i wrzucają do urny.

- Przyznaję, że w badaniu exit poll margines błędu jest mniejszy niż w sondażu telefonicznym, ale przy tak małej różnicy wolę czekać na oficjalne wyniki - mówił prof. Bachmann. Największym zaskoczeniem dla profesora jest bardzo dobry wynik Jarosława Kaczyńskiego. - Ta różnica wynosi w tej chwili kilka parę procent. Myślę, że to jest duży sukces kandydata PiS - podkreślił prof. Bachmann.

- Ja jeszcze jednym argumentem uspokoiłbym wyborców PO i zaniepokoił wyborców PiS-u. Przypomnijmy sobie co się działo 2 tygodnie temu. Wyniki exit poll (w tedy exit poll jako jedyny przeprowadził OBOP) były korygowane na rzecz Bronisława Komorowskiego. Wyniki teraz podawane sa z godziny 19.00. Więcej wyborców Bronisława Komorowskiego głosuje wieczorem, więc moim zdaniem będzie jeszcze korekta wyników na rzecz Komorowskiego - dodaje Maliszewski.

"Kampania Komorowskiego - bardzo słaba"

Jak ocenia Maliszewski, entuzjastyczna reakcja Bronisława Komorowskiego jest bardzo ryzykowna. - Gdyby się pomylił, to byłby koniec w polityce - ocenił. - Kampania Bronisława Komorowskiego była bardzo słaba. Jarosława Kaczyńskiego była znacznie lepsza - mówi dr Maliszewski.

- Kaczyński uruchomił efekt śnieżnej kuli po tragedii smoleńskiej. Zorganizował kampanię ludową, społecznościową, w której ludzie przekonywali innych. I przekonali wyborców niezdecydowanych, emocjonalnych - mówił dr Maliszewski. - Bronisław Komorowski wygrał dzięki wyborcom lojalnym Platformie - ocenił dr Maliszewski. - Dzięki tym, którzy pamiętali dzielenie Polaków na "układ i tych prawdziwych" - dodał.

DOSTĘP PREMIUM