"Tak niskie zwycięstwo to porażka"

Bronisław Komorowski nie będzie szkodził Polsce na arenie międzynarodowej - ocenił w radiu TOK FM prof. Roman Kuźniar. A rządy PiS na arenie międzynarodowej były dla Polski czystą katastrofą. - Na arenie międzynarodowej lepszy będzie Komorowski od Kaczyńskiego - zgodziła się Kinga Dunin z "Krytyki politycznej".

- Od początku odczuwałam równy dystans wobec kandydatów - mówiła Kinga Dunin. - Ponieważ bardzo nie lubię PiS-u, w gruncie rzeczy opłacałaby się wygrana Kaczyńskiego. Kaczyński jako prezydent osłabiłby PiS przed wyborami parlamentarnymi. Myślałam, że prezydentura Kaczyńskiego, to byłby koniec PiS-u i być może koniec Kaczyńskiego - mówiła Kinga Dunin.

- Zaskakująco słaby wynik PO, zaskakująco słaby wynik Komorowskiego - oceniła Dunin. To jest moim zdaniem porażka PO, tak niskie zwycięstwo - mówiła.

- To jest jednak dobra nowina dla Polski, uważam, ze zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego to byłoby jednak pewne zagrożenie dla Polski - mówił prof. Roman Kuźniar. - A jakie? - dopytywała Dunin.

- Myślę, że dwa lata rządów PiS-u mówią wszystko, i jest to pytanie retoryczne - odparł Kuźniar. - To była ulga, że człowiek, który zapisał się bardzo niedobrą kartą, jeżeli chodzi o życie publiczne ostatnich lat, to była ulga, że jednak nie osiągnął tej prezydentury - mówił. - Z drugiej strony także satysfakcja, że w polityce może wygrać człowiek prawy, uczciwy, bardzo przyzwoity gość. Tutaj wygrał "naturszczyk" - ocenił prof. Kuźniar.

"Nie będzie szkodził na arenie międzynarodowej"

- To człowiek, którego jako Polacy nie będziemy się wstydzić. Co jest ważne, nie będzie szkodził Polsce na scenie międzynarodowej, podczas gdy rządy PiS-u były dla nas na arenie międzynarodowej czystą katastrofą. To był czas poniżenia Polski na scenie międzynarodowej - oceniał Kuźniar.

- Z tego co pan powiedział mogę się zgodzić tylko z jednym, mianowicie, że na, arenie międzynarodowej lepszy będzie Komorowski od Kaczyńskiego - oceniła Dunin. - Czy Komorowski jest przyzwoitym człowiekiem, to jest rzecz gustu. Przyzwoici ludzie nie obrażają ludzi - mówiła. Jak wyjaśniła, poczuła się urażona seksistowskimi żartami Komorowskiego.

DOSTĘP PREMIUM