List w obronie Lichockiej

PRZEGLĄD PRASY. "Joanna Lichocka pada ofiarą skandalicznych oskarżeń" - tymi słowami zaczyna się list otwarty w obronie dziennikarki, pod którym podpisało się kilkadziesiąt osób, w tym publicystów, dziennikarzy i artystów - informuje "Rzeczpospolita".

List dotyczy wywiadu udzielonego przez Jarosława Gugałę, redaktora naczelnego "Wydarzeń" Polsatu, dla "Gazety Wyborczej". Gugała mówił w nim m.in. że Lichocka złamała zasadę bezstronnego dziennikarstwa. "Mieliśmy zadawać pytania, a nie wygłaszać deklaracje polityczne. Lichocka wygłosiła na początku antyplatformerską, antyrządową tyradę. Zresztą od razu Bronisław Komorowski skomentował, że to wystąpienie lidera opozycji. Miał rację" - mówił Gugała.

Teraz grupa znanych osób, m.in. Łukasz Warzecha z "Faktu", Michał Karnowski z "Polski The Times" i Przemysław Babiarz z TVP, podpisała się pod listem otwartym, w którym uważają, że twierdzenia Gugały nawołują do środowiskowego ostracyzmu. "Próbuje się zorganizować na nią środowiskową nagonkę - czytamy w liście. - Podążając tropem logiki osób biorących udział w tych działaniach, należałoby je podejrzewać o kierowanie się osobistymi sympatiami politycznymi, w co jednak nie chcemy wierzyć".

Wcześniej, przed Gugałą, łamanie etyki dziennikarskiej zarzucił Lichockiej Grzegorz Miecugow z TVN24. Dziennikarka twierdziła, że zastanawia się nad złożeniem pozwu przeciwko szefowi wydawców TVN24.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" .

DOSTĘP PREMIUM