Polacy odczytali więcej niż Rosjanie. Graś o odczytach czarnych skrzynek prezydenckiego tupolewa

- Wszystko wskazuje na to, że polskim specjalistom udało się więcej odczytać niż rosyjskim - tak o pracach nad nagraniami z czarnych skrzynek prezydenckiego tupolewa mówi Paweł Graś. Kiedy poznamy szczegóły? - Jak wszystko będzie wiadome, to min. Miller będzie informował - odpowiedział rzecznik rządu.

Paweł Graś uważa, że w sprawie katastrofy smoleńskiej nie można nic zarzucić rządowi. - Rząd w tej sprawie zrobił wszystko, co mógł zrobić - mówił w Poranku Radia TOK FM. Jak dodał "wszystko wskazuje" na to, że polskim specjalistom udało się odczytać więcej nagrań z czarnych skrzynek niż Rosjanom. Kiedy poznamy efekty pracy specjalistów pracujących w Krakowie? - Chcemy spokojnie czekać na końcowy komunikat. Jak wszystko będzie wiadome, to minister Jerzy Miller będzie informował - stwierdził Graś.

Jak dodał, do Polski już niedługo trafią kolejne trzy tomy dokumentów dotyczących katastrofy, do której doszło 10 kwietnia. - Wszystko wskazuje na to, że nie ma powodów do niepokoju - zapewnił.

Tragedia będzie rozgrywana politycznie?

Paweł Graś nie ma wątpliwości, że sprawa smoleńska będzie wykorzystywana do walki z rządem. - Czytając gazety i oglądając programy w niektórych mediach widać, że polityczne rozgrywanie tej tragedii to jest coś, z czym będziemy mieli do czynienie jeszcze przez wiele miesięcy, a może i lat - powiedział. Graś skrytykował też działania niektórych osób reprezentujących rodziny ofiar katastrofy. - Obserwując działania niektórych prawników nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to nie chęć wyjaśnienia sprawy jest głównym motywem ich działania. Przy okazji chęć zrobienia swojej własnej kariery i brylowania w mediach tam dominuje - ocenił rzecznik rządu.

"Powoli tracę cierpliwość"

Jeszcze nie opadł kurz po walce wyborczej, a w Platformie już wrze. Po raz kolejny czarne chmury zebrały się nad głową Janusza Palikota. Jest już wniosek o ukaranie posła z Lublina, który złożył eurodeputowany PO Filip Kaczmarek. Senator Marek Trzciński domaga się odwołania Palikota z prezydium klubu PO. Powodem sa ostatnie wypowiedzi Palikota dotyczące katastrofy smoleńskiej. Lubleski poseł PO stwierdził między innymi, że trzeba sprawdzić, czy prezydent Kaczyński kiedy wsiadał 10 kwietnia do samolotu, nie był pod wpływem alkoholu.

- Jestem zły na Janusza Palikota, że dzień po wyborach zamiast radość i dyskusji o tym, jak pięknie wygraliśmy mamy dyskusję o Palikocie. Ale jestem też zły na kolegów, którzy akurat teraz uznali za stosowne żeby temat Janusza Palikota na czołówki gazet znowu wrzucić składając wnioski - komentował w Poranku Radia TOK FM Paweł Graś.

Rzecznik rządu przyznał, że "powoli traci cierpliwość" do posła z Lublina. Według Grasia Palikot może mieć kłopoty z utrzymaniem stanowiska w prezydium klubu Platformy Obywatelskiej.

Paweł Graś - 8 lipca 2010

DOSTĘP PREMIUM