Palikot publikuje list poparcia. Katastrofa jest jak z Mrożka?

Janusz Palikot nie składa broni i zapowiada kolejne wypowiedzi na temat katastrofy smoleńskiej. Za słowa sugerujące współwinę Lecha Kaczyńskiego w tragedii z 10 kwietnia grozi mu nawet wyrzucenie z partii. Rano poseł PO upublicznił list w swojej obronie Eustachego Rylskiego. " Palikot publicznie wyraża to, co większość z nas prywatnie myśli" - twierdzi pisarz.

Po ostatnich wypowiedziach Palikota część członków Platformy żąda zawieszenia posła (jak Bogusław Sonik), lub wyrzucenia go z ugrupowania. Palikot najprawdopodobniej nie ma szans na zachowanie stanowiska wiceprzewodniczącego klubu PO. Poseł nie chce rozmawiać z mediami. Na prośbę o rozmowę z "Gazetą Wyborczą" odpowiedział SMS-em, że jest na urlopie.

Palikot nie zrezygnował jednak z prowadzenia swojego bloga. Dziś zapowiedział, że przed południem po raz kolejny odniesie się do sprawy katastrofy a także zamieścił treść listu, jaki otrzymał od Eustachego Rylskiego. Palikot napisał, że list został wysłany "do wielu osób w tym premiera Tuska".

Rylski: W katastrofie więcej Mrożka niż Szekspira

Eustachy Rylski napisał: "Nie ma w polskiej polityce problemu Palikota jest problem asekuranctwa, przesadnej ostrożności, niezrozumiałej oględności czasami zwykłego tchórzostwa w wyrażaniu własnych opinii na temat tego, co nadęte, godnościowe, niezrozumiałe lub absurdalne jak katastrofa smoleńska. Więcej w niej Mrożka niż Szekspira. Palikot publicznie wyraża to, co większość z nas prywatnie myśli. Dlatego gdy słyszę w telewizji, że premier wściekły na Palikota za jego wypowiedzi o Odpowiedzialności za wyprawę katyńską, to ja jestem wściekły na premiera. Za obłudę i brak męstwa. Terror jaki mniejszość zastosowała wobec większości, zażenowanej tą idiotyczną katastrofą, Palikot podsumował tak jak to czyni odpowiedzialny obywatel, a nie polityczny awanturnik. Nie miejmy do niego pretensji o to, za co powinniśmy mu dziękować kiedy decyduje się za nas coś zrobić na rzecz odwagi i niezależności."

Palikot nietypowo. O 11

Palikot zamieścił - wyjątkowo - drugi wpis na swoim blogu. To screen sondażu OBOP (Palikot nie podaje, kiedy i na jakiej próbie został przeprowadzony) na temat katastrofy smoleńskiej. Wynika z niego, że większość Polaków uważa za najbardziej prawdopodobne jej przyczyny: błąd obsługi lotniska lub decyzję pilota o lądowaniu w trudnych warunkach. Na trzecim miejscu - presja ze strony prezydenta.

Fragment wyników sondażu OBOP:

fot. palikot.blog.onet.pl

Palikot powinien zamilknąć

Wiceszef klubu PO Rafał Grupiński opowiedział się za surowym ukaraniem Janusza Palikota za jego ostatnie wypowiedzi na temat nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Według Grupińskiego, Palikot powinien na jakiś czas wycofać się z życia publicznego. - Od pewnego czasu Janusz Palikot przekracza pewne granice, które dawniej, jeśli przekraczał, to robił to z pewnym wdziękiem i humorem nawet. Tym razem mamy do czynienia z politykiem, który szarżuje, wypowiada sądy o nieżyjącym prezydencie, które, wydaje mi się, nie powinny paść z jego ust i nie powinny być w ten sposób wypowiadane - mówił w Radiu ZET Grupiński.

Z kolei rzecznik rządu Paweł Graś uważa, że warto zadać pytania dotyczące przyczyn katastrofy smoleńskiej, jednak - podkreślił - nie powinien tego robić Janusz Palikot, tylko osoby i organy badające przyczyny katastrofy.

DOSTĘP PREMIUM