"4 lipca skończyła się w Polsce epoka spokoju"

Prezydent wybrany, czas wrócić do normalności. A ta normalność, to zdaniem komentatorów Poranka Radia TOK FM kłótnie i wojna między politykami. - 4 lipca skończyła się w Polsce epoka spokoju - mówił Jerzy Baczyński. Redaktor naczelny "Polityki" nie wierzy w przemianę PiS. - To będzie opozycja twarda, zdecydowana, jak to było znane z poprzednich lat - przewiduje.

Apele o zmianę stylu uprawiania polityki pojawiły się zaraz po katastrofie prezydenckiego tupolewa. Najbardziej widoczna przemiana zaszła w Jarosławie Kaczyńskim. Ale według Jerzego Baczyńskiego zmiany w stylu uprawiania polityki przez PiS nie należy się spodziewać. - 4 lipca skończyła się w Polsce epoka spokoju. Politycy wracają do swych starych ról. Widać, że jeśli się w tych rolach było przez lata, to się to nie zmienia. Już pierwsze wymiany zdań i spory przybierają ten sam ton, tę samą formę - znaną z poprzednich lat - mówił w Poranku Radia TOK FM.

Zdaniem redaktora naczelnego tygodnika "Polityka" PiS będzie się zachowywał tak, jak w poprzednich latach. - W Sejmie wszystko będzie odbywało się według znanych reguł: rząd i koalicja będzie bardzo ostro atakowani za to, czego nie robi - a zwłaszcza za to, co robi. Bez względu na to, co się będzie działo - będzie bardzo ostry atak - przewiduje Baczyński. O tym, że zmiany nie będzie najlepiej świadczą wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości. - Testem na wolę współpracy byłoby to, czy opozycja jest gotowa do wspólnych prac przy tworzeniu prawa - w komisjach i podkomisjach sejmowych. Ale jak słyszę posłów PiS, którzy mówią: my będziemy czekać, co rząd zrobi - to widać, że wracamy do poprzedniej formy - powiedział.

Który nurt wygra?

Paweł Fąfara podkreśla, że ciągle trudno powiedzieć "który nurt wygra" w PiS. Ale jak dodał z wystąpień najbardziej znanych polityków partii już widać, że o zmianę będzie trudno. - To by wskazywało, że będzie jednak powrót do starej retoryki - mówił komentując wypowiedzi Elżbiety Jakubiak. Posłanka PiS tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników niedzielnych wyborów stwierdziła, że prezydentura Bronisława Komorowskiego "to będzie prezydentura chaosu i śmieszności".

Nelli Rokita: Tusk jak Putin. Przeczytaj

Jak dodał redaktor naczelny dziennika "Polska The Times", "gdyby PiS chciał dyskontować sukces i politykę z kampanii, to powinien obrać inną drogę".

DOSTĘP PREMIUM