Czystki w SLD? "Wokół mnie toczy się jakaś gra, ale ja robię swoje" mówi Ryszard Kalisz

Sekretarzem klubu lewicy przestał być Wiesław Martyniuk, który przed II tura wyborów poparł Bronisława Komorowskiego. Czy to początek czystek w SLD? - Wokół mnie toczy się jakaś gra, ale ja robię swoje - mówi Ryszard Kalisz. On także poparł Komorowskiego. - Mam wrażliwość lewicową - podkreślał poseł, który zapewnia, że nie chce rozstawać się z SLD.

Ryszard Kalisz - 9 lipca 2010

Posła Martyniuka odwołano z funkcji sekretarza po 17 latach. Choć nikt głośno nie chce tego powiedzieć, nieoficjalnie politycy mówią, że to skutek kontrowersyjnych wypowiedzi Martyniuka pod adresem Grzegorza Napieralskiego. Były już sekretarz klubu nie był jedynym, który głośno krytykował szefa. Wśród krytyków Napieralskiego są też nie od dziś Wojciech Olejniczak i Ryszard Kalisz

Mamy więc początek czystek w Sojuszu?

Nie robię czystek - zapewnia Grzegorz Napieralski - przeczytaj

- Mieszczę się w partii, choć mam oczywiście jej własną wizję - zapewniał Ryszard Kalisz w Poranku Radia TOK FM, dodając że w tej wizji mieści się Grzegorz Napieralski. Poseł Sojuszu unika komentowania spekulacji medialnych dotyczących jego osoby. - Codziennie czytam, że anonimowi politycy powiedzieli, co ja mówiłem w jakimś gronie. Jak mam się odnosić do wypowiedzi anonimowych polityków? Niech oni to powiedzą pod nazwiskiem. Bo ja to, co mówię - mówię pod nazwiskiem. Jestem przedmiotem zainteresowania anonimowych polityków, wokół mnie toczy się jakaś gra, ale ja robię swoje - mówił Kalisz.

Kalisz: Mieszczę się w partii, ale mam swoją wizję

Poseł dobrze wie, że to co mówi i robi nie podoba się niektórym jego kolegom. - Ciągle jestem krytykowany za to, że dyskutuję i mam własne zdanie. Codziennie pojawiają się artykuły - przecież one nie są z nieba - stwierdził. Ale jak dodał poseł "nie wnika", kim mogą być owi anonimowi politycy, którzy wypowiadają się na jego temat.

Do Platformy się nie wybiera

Nie wszystko w SLD podoba się Ryszardowi Kaliszowi, ale partii nie zamierza zmieniać. Na pytanie, czy odchodzi z Sojuszu odpowiada: nie. - Ja jestem krytyczny jeśli chodzi o sposób działania partii. Ale jestem w SLD, bo jestem człowiekiem lewicy. Nie wybieram się do Platformy w najmniejszym stopniu, bo ja mam wrażliwość lewicowa, a PO jest partią konserwatywną - powiedział w Poranku Radia TOK FM. - SLD jest dziś jedyną znacząca partią na lewicy - dodał.

Kalisz: Jestem krytyczny w stosunku do partii

Kalisz choć nie we wszystkim zgadza się z Grzegorzem Napieralskim docenia, to co przewodniczący Sojuszu zrobił w kampanii prezydenckiej. - Osiągnął bardzo dobry wynik, miał dobrą kampanię, był pracowity - ocenił. Według Kalisza znaczącą część głosów zdobytych przez Napieralskiego oddali "młodzi ludzie", którzy są zmęczeni "tym konfliktem agrarnym - kto kogo do ziemi".

DOSTĘP PREMIUM