Staniszkis: Dajmy Kaczyńskiemu się wyżalić. Niech mówi

- Jeżeli brat bliźniak używa ostrych słów z opóźnieniem, to dajmy mu do tego prawo. Dajmy ludziom prawo do wyrażenia emocji jeśli im to pomoże - mówiła o nowym języku PiS prof. Jadwiga Staniszkis.

W programie "Kropka nad i" w TVN24 Staniszkis zapewniała jednak, że Jarosław Kaczyński nie zmienił się. - Obiecał, że nie będzie wykorzystywał tragedii smoleńskiej w czasie wyborów i nie robił tego. To, że radykalnie mówi o sprawie tej tragedii nie oznacza, że w innych sprawach zmienił język. Jeśli PiS wysunie panią Kluzik-Rostkowską na wicemarszałka Sejmu i będzie kontynuował odmładzanie i będzie mówił o zrównoważonym rozwoju, to język się nie zmienił - mówiła Staniszkis.

Jej zdaniem po wyborach sprawa katastrofy musi wrócić. Chodzi o zrobienie wszystkiego, żeby wyjaśnić jej przyczyny. - Jarosław Kaczyński był na środkach uspokajających, potem był w kampanii wyborczej, a teraz to do niego wróciło - mówiła. - Powinniśmy dać Kaczyńskiemu wyżalić się.

Komentując wywiad dla "Gazety Polskiej", w którym szef PiS ostro zaatakował rząd w sprawie katastrofy Staniszkis mówiła: - Jemu łatwiej wyżalić się do anonimowych czytelników niż porozmawiać o tym z mamą. Niech mówi. Jeżeli brat bliźniak używa ostrych słów z opóźnieniem, to dajmy mu prawo. Dajmy ludziom prawo do wyrażenia emocji jeśli im to pomoże. Skończyły się wybory, zaczął mówić ostro. Ma do tego prawo. Inni mówią brutalnie i chamsko, a on mówi tylko ostro.

DOSTĘP PREMIUM