Politolog: Polakom nie spodoba się mówienie o "moralnym imperatywie"

Dr Tomasz Słupik, politolog, uważa, że zmiana wizerunkowa Prawa i Sprawiedliwości była tylko zabiegiem kampanii wyborczej. W ocenie politologa z Uniwersytetu Śląskiego zdecydowane wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na temat katastrofy smoleńskiej - to odsłonięcie prawdziwej twarzy prezesa PiS.

Doktor Tomasz Słupik uważa, że w tej sprawie górę wzięły emocje. Zdaniem politologa, i Jarosław Kaczyński i PiS stracą na tych wypowiedziach, gdyż Polacy zareagują na nie z niechęcią.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński, w ostrych słowach mówił o katastrofie smoleńskiej politykach za nią odpowiedzialnych i o przeniesieniu krzyża sprzed Pałacu.

Powiedział, że jeśli Bronisław Komorowski usunie krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego, będzie to oznaczało, iż ideologicznie bliski jest politykom lewicy - takim jak Napieralski i Zapatero. Jarosław Kaczyński mówił też, że domaganie się wyjaśnienia okoliczności katastrofy w Smoleńsku jest "moralnym imperatywem".

"Jeżeli Komorowski usunie krzyż, to będzie zupełnie jasne, kim jest"

Jego wypowiedź wywołała lawinę komentarzy m.in. Ryszarda Kalisza czy Stefana Niesiołowskiego, który oburzają się słowami Kaczyńskiego.

DOSTĘP PREMIUM