Palikot: Macierewicz, Kaczyński, Brudziński do komisji etyki

Poseł PO Janusz Palikot zapowiedział, że w poniedziałek złoży do komisji etyki poselskiej wniosek o ukaranie kilkorga posłów PiS. - Oni posunęli się znacznie dalej niż ja - mówił Palikot w ?Faktach po Faktach? w TVN24.

Dziś komisja etyki ukarała Palikotą naganą za wypowiedzi dotyczące zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Palikot twierdzi, że jest zszokowany decyzją komisji. - Antoni Macierewicz mówił wczoraj o zbrodni, dziś mówi, że ja jestem zbrodniarzem. Kaczyński mówił o zbrodniczej polityce rządu. Ludzie z czołówki PiS mogą mówić najbardziej obrzydliwe rzeczy i nic się nie dzieje. Palikot, który zadał najbardziej zasadne pytania jest przedmiotem totalnego ataku ze strony PiS-u - mówił dziś w TVN24.

- Komisja etyki zajęła się moją sprawą sama z siebie, a wypowiedziami Macierewicza się nie zajęła - mówił Palikot. - W poniedziałek złożę zawiadomienie do komisji dotyczące Antoniego Macierewicza, Jarosława Kaczyńskiego, Michała Kamińskiego, Beaty Kempy i Joachima Brudzińskiego. Oni posunęli się znacznie dalej niż ja. Jest powszechna zmowa milczenia. Oni mogli mówić wszystko, mnie nic nie wolno.

Poseł PO mówił też złożył wniosek o przyjęcie do PiS-owskiego zespołu chcącego wyjaśniać przyczyny katastrofy samolotu prezydenta, żeby "przeciwstawić się bardzo sprytnej, propagandowej próbie wykreowania w polskim społeczeństwie opinii o tym, co należy myśleć o przyczynach tragedii smoleńskiej". - Śledztwo prokuratorskie potrwa do grudnia-stycznia. Do tego czasu bitwa o to, co ma myśleć społeczeństwo się rozstrzygnie. PiS powołał ten zespół bez formalnych uprawnień po to, żeby wmówić opinii publicznej, że Rosjanie zestrzelili ten samolot, że Rosjanie są odpowiedzialni, że była zmowa Tuska i Putina i to właśnie Tusk ma krew na rękach. Żeby nie przegrać tej bitwy PO musi przeciwdziałać - tłumaczył Palikot.

Pytany, co zrobi, gdyby Platforma zdecydowała o jego wyrzuceniu potwierdził, że rozważa założenie własnej partii politycznej. - Byłaby to partia centrolewicowa, konkurencja dla SLD. Może warto byłoby zastąpić teoretycznych koalicjantów SLD i PSL jakąś nową formułą. Sądzę, że kilkanaście procent jest do zdobycia - tłumaczył. Zapewniał jednak: - Kocham Platformę. Wierzę, że do takiej decyzji nie dojdzie.

DOSTĘP PREMIUM