Palikot wysyła Kaczyńskiego na wcześniejszą emeryturę. "Będę panu płacił do 65 roku życia"

Janusz Palikot chce wysłać Jarosława Kaczyńskiego na wcześniejszą emeryturę. Deklaruje, że przez 4 lata będzie płacić prezesowi PiS równowartość poselskiego uposażenia. Polityk PO napomknął też o swojej interpelacji do ministra sprawiedliwości - kolejny raz pyta w niej o naciski Kaczyńskiego na lądowanie i okoliczności zawarcia umowy ubezpieczającej parę prezydencką.

Palikot interpelacją do Krzysztofa Kwiatkowskiego, ministra sprawiedliwości złożył 19 lipca, ale dopiero dziś można ją zobaczyć na stronie ruchpoparciapalikota.pl . Palikot prosi o odpowiedzi na pytania, gdyż istnieje podejrzenie, że osoby trzecie naciskały na załogę prezydenckiego tupolewa na lądowanie w Smoleńsku. I miałby być to prezydent Kaczyński lub osoby z jego otoczenia.

Palikot pyta m.in. o to czemu Kaczyński nie identyfikował ciała bratowej, co prezydent robił w nocy z 9 na 10 kwietnia i kiedy zostanie upubliczniony zapis rozmowy między braćmi przeprowadzonej w czasie ostatniego lotu TU-154.

Niech prezes PiS odpocznie

Janusz Palikot na swoim blogu apeluje do prezesa PiS, by wycofał się z życia politycznego. Pisze, że należy wysłać go na emeryturę. "Nie tylko polityczną, ale taką prawdziwą" - pisze poseł PO. "Żeby mógł sobie z kotem pogadać, stare zdjęcia pooglądać. Z wnuczką Lecha na spacerki pochodzić. Przemyśleć swoje opinie o jakości życia opozycji w PRL".

Zwraca się w liście bezpośrednio do Kaczyńskiego - Będzie Pan mógł pomyśleć o popełnionych błędach, dzięki którym przegrał Pan już czwarte wybory z rzędu, co Pana propagandziści próbują przedstawić, jako genialny sukces.

Janusz Palikot przemyślał swoją propozycję i zapewnia, że jest gotów wypłacać Kaczyńskiemu emeryturę do czasu aż ten obowiązek przejmie Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

- Ponieważ do 65 roku brakuje Panu jeszcze 4 lata, więc deklaruję - będę Panu wypłacał pobory w wysokości poselskiego uposażenia. Do 65. roku życia - pisze Palikot.

Znikną insynuacje i kłamstwa

I dalej: "Wykorzystując wolny czas może napisze Pan jakąś mądrą książkę, w której pokaże jak zamienić bezsensowną śmierć dziesiątek niewinnych ludzi w mit męczeństwa. Jak spowodować, aby człowiek ogarnięty niepohamowaną żądzą władzy i udowadniania, że "jest Panem pełną gębą, co to go nie obowiązują żadne prawa" stał się poległym na polu bitwy patriotą, umęczonym przez wiadomo kogo".

Palikot pisze, że im szybciej Kaczyński zniknie z polskiej sceny politycznej tym lepiej. - Wraz z Panem zniknie język insynuacji, kłamstw i pomówień głoszonych podobno w imię wyższych wartości. A źli ludzie, którzy Pana otaczają roztopią się w tłumie. Reszta obywateli będzie mogła robić to, co uważa za stosowne. Bez pouczania, karcenia, straszenia. Przecież Polska jest najważniejsza. Prawda? - pyta retorycznie.

DOSTĘP PREMIUM