"To jak podpalenie Reichstagu przez nazistów". Miller o zespole Macierewicza

Stworzenie i działalność parlamentarnego zespołu do spraw wyjaśniania katastrofy smoleńskiej podobne jest do podpalenia Reichstagu przez nazistów w 1933 roku - atakował polityków PiS Leszek Miller.

Gdzie były premier zauważył to podobieństwo? - Widzę analogię w tym, żeby maksymalnie podpalić atmosferę, wskazać winnego i wyciągnąć z tego korzyści polityczne - mówił w TVN24 były premier.

W wydarzeniach, które miały miejsce ponad 80 lat temu do tej pory nie stwierdzono jednoznacznie, kto podpalił gmach Reichstagu. Naziści przekonywali, że podpalenia dokonali komuniści, a z kolei komuniści snuli przypuszczenia, że podpalenia dokonali sami naziści, aby mieć pretekst do przejęcia władzy przez Hitlera.

"Działanie PiS jest krańcowym niebezpieczeństwem dla Polski"

Miller przekonywał, że przyczyn katastrofy samolotu nie należy szukać w Smoleńsku, tylko w Polsce. - Nie w administracji rządowej, ale w Kancelarii Prezydenta i w Pałacu Prezydenta. To Lech Kaczyński osobiście przygotowywał ten wyjazd, kompletował uczestników i podejmował wszystkie decyzje - mówił były premier, a dalej krytykował:

- Działanie PiS jest krańcowym niebezpieczeństwem dla Polski. Próbuje uruchomić wszystkie złe moce tkwiące w psychologii Polaków, obudzić te najgorsze instynkty, pokazać najprostsze, najbardziej prymitywne skojarzenia - zauważał Leszek Miller.

Dostało się także szefowi zespołu smoleńskiego. - Macierewicz ma ugruntowaną opinię politycznego awanturnika, który nie liczy się z faktami - stwierdził były premier.

"Zespół został powołany, by zostać maczugą do bicia rządu"

Od tak mocnych słów Millera odcinał się jednak Jarosław Gowin z Platformy, który także był gościem TVN24. Przyznał jednak, że zespół Antoniego Macierewicza został powołany tylko, by zostać "maczugą do bicia rządu". - Zawłaszczanie tragedii przez PiS jest formą moralnego nadużycia. PiS-owi udało się uniknąć tego zawłaszczenia w trakcie kampanii, ale to, co robią po drugiej turze, uważam za polityczne szaleństwo - mówił Gowin.

DOSTĘP PREMIUM